Chcę powiedzieć „przepraszam” każdej z dziesięciu osób wykorzystanych seksualnie na terenie mojej archidiecezji – mówił abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Arcybiskup Grzegorz Ryś przewodniczył wczoraj w łódzkiej archikatedrze nabożeństwu pokutnemu za grzechy popełnione przez ludzi Kościoła.

Uczestnicy wysłuchali ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym, po której odtworzono świadectwo młodego człowieka z Ameryki Łacińskiej wykorzystanego przez księdza, który mówił o swoich udrękach, ale także o tym, jak duże znaczenie miało dla niego to, że ktoś wreszcie wysłuchał jego cierpień. W czasie świadectwa metropolita łódzki wraz biskupami pomocniczymi oraz swoimi najbliższymi współpracownikami (dyrektorami wydziałów kurii metropolitalnej łódzkiej, rektorem seminarium duchownego, diecezjalnym ojcem duchownym księży, delegatem biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży, duszpasterzem do pomocy ofiarom wykorzystania seksualnego oraz duszpasterzem młodzieży) klęczeli przed ołtarzem łódzkiej katedry – w miejscu, gdzie rokrocznie udziela się świeceń diakonatu i kapłaństwa.

Potem homilię wygłosił arcybiskup Grzegorz Ryś. Na wstępie przyznał, że nie wie do końca ile podobnych świadectw mógłby usłyszeć z terenu archidiecezji. – Mogę mówić o tym, co wiem, bo zostało już zgłoszone. Mamy wiedzę o 10 małoletnich osobach molestowanych przez naszych braci duchownych. Pięć z tych osób było w wieku do 15 roku życia, pozostałe pięć między 15 a 18 rokiem życia. Trzeba do tego dodać świadectwa 4 osób, które przeżyły molestowanie na granicy życia dorosłego, tuż po uzyskaniu pełnoletniości. Nie jest to pełna liczba ofiar nawet w tych odnotowanych sytuacjach, bo dramatycznie poszkodowani nie są tylko młodzi ludzie, których wykorzystano, ale także ich rodziny, przede wszystkim rodzice. Wymienione osoby poszkodowane są ofiarami czterech księży – mówił metropolita łódzki.

Jak wyjaśnił, wszyscy oskarżeni zostali poddani osądowi przez Stolicę Apostolską. Trzech postępowaniu prokuratorskiemu, bo czyny czwartego nie były przestępstwem w świetle prawa polskiego. Jeden ze sprawców został wydalony ze stanu duchownego, drugi ukarany 15-letnim zakazem posług duszpasterskich, które by jakikolwiek sposób wiązały się z kontaktem z dziećmi i młodzieżą. W odniesieniu do trzeciego Stolica Apostolska orzekła przedawnienie, czwarty proces jeszcze trwa.

– Roztrwoniliśmy powołanie. Mieliśmy prowadzić ludzi do Boga, a ich zgorszyliśmy. Roztrwoniliśmy charyzmat celibatu. Cała debata, która wszędzie dookoła się rozlega, jest nasza winą. Sprowadziliśmy celibat do uciążliwego prawa, roztrwaniając łaskę, która jest w nim ukryta, charyzmat Boży. Kto potraktuje nas poważnie po tych nadużyciach, kiedy chcemy ludziom mówić o życiu erotycznym? Roztrwoniliśmy orędzie, które nam zostało powierzone. Roztrwoniliśmy autorytet. Roztrwoniliśmy wiarygodność – podkreślił.

Abp Ryś pytał zebranych w archikatedrze księży o wartość ich życia wspólnotowego i o jakość więzi, jakie ich ze sobą łączą: – Co nas łączy? Jaka jest nasza współodpowiedzialność za siebie nawzajem? Co to jest za miłość, której nie stać na słowo upomnienia? Co to jest za miłość, której nie stać na słowo zapytania? Jakie braterstwo? Jakie więzi?

Podkreślił, że „współodpowiedzialność jest w dobru i w złu”. – W tej współodpowiedzialności chcę powiedzieć w swoim imieniu i w imieniu was wszystkich każdej z tych 10 osób: przepraszam. To jest o 10 osób za dużo! Żaden z tych faktów nie miał prawa się wydarzyć, a się wydarzył. Przepraszam! – mówił metropolita łódzki.

Na zakończenie zaprezentował dokument przygotowywany przez specjalnie powołany zespół, w którym zawarte zostały „Zasady ochrony małoletnich i niepełnosprawnych w praktyce wychowawczo-duszpasterskiej Archidiecezji Łódzkiej”. – W czasie najbliższej kongregacji rejonowej każdy z księży dostanie ten dokument do ręki z prośbą, by go przekazać wszystkim współpracownikom – dodał.

Archidiecezja Łódzka, DJ