Tylko przez otwarte zmierzenie się z wykorzystywaniem seksualnym nieletnich, wrażliwość na osoby skrzywdzone, a także ukaranie sprawców, Kościół może pokazywać drogę do rozwiązania tego problemu w skali globalnej – mówi prymas Polski abp Wojciech Polak w rozmowie z „Przewodnikiem Katolickim”.

Wywiad z prymasem Polski abp. Wojciechem Polakiem, delegatem Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, ukazał się w najnowszym numerze „Przewodnika Katolickiego”. Rozmawiał Piotr Jóźwik.

Prymas mówił o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich w Kościele w Polsce. – Najważniejsze są osoby wykorzystane. To z ich punktu widzenia powinniśmy do tego problemu podchodzić – zaznaczył.

Odnosząc się do konferencji prasowej episkopatu, podczas której abp Stanisław Gądecki i abp Marek Jędraszewski mówili o wykorzystaniu nieletnich jako „problemie globalnym”, abp Polak przyznał, że „taką szeroką perspektywę też trzeba zakreślać, ale powinniśmy zacząć z drugiej strony, od człowieka”. Zaznaczył, że wykorzystywanie seksualne w Kościele „jest jak krwawiąca rana”. „Tylko przez otwarte zmierzenie się z tym problemem, wrażliwość na osoby skrzywdzone, a także ukaranie sprawców, Kościół może pokazywać drogę do rozwiązania tego problemu w skali globalnej” – powiedział.

Metropolita Gniezna nawiązał także do niedawnej homilii bp. Damiana Muskusa z Krakowa, który mówił, że ludzi ogarnia słuszny gniew na przywódców Kościoła i na zawiedzione zaufanie, jakie w nich pokładają. „Oby ten gniew nie był tylko dowodem pewnej bezradności, ale pokazał, że przejmujemy się tym problemem i chcemy pomóc w jego rozwiązaniu” – podkreślił. „Jak? Chociażby przez podejście do osób skrzywdzonych, które boją się powiedzieć o swojej traumie nawet najbliższym i cierpią w samotności. Jeśli ten «słuszny gniew» otworzy na nich nasze serca, jeśli ich wysłuchamy i przyjmiemy, to może być to początek drogi ku uzdrowieniu” – precyzował.

Komentując dane statystyczne dotyczące skali wykorzystywania w Kościele w Polsce, abp Polak zwrócił uwagę, że „wielu sprawców dopuszcza się tych czynów w wieku 30–40 lat, a więc już po kilku lub kilkunastu latach kapłaństwa”. „Musimy więc pracować nad stałą formacją księży i dbać o to, by dobrze przeżywali swoje kapłaństwo” – mówił.

Prymas zaznaczył, że wewnątrzkościelne relacje między księżmi a ich przełożonymi muszą być przede wszystkim dojrzałe. „Księża powinni mieć zaufanie do swoich biskupów, żeby nie bali się im mówić nawet o najtrudniejszych sprawach. Tego nie da się zadekretować, to trzeba zbudować. Dalej, księżą nie powinni odcinać się od swoich kolegów – ktoś, kto zostaje z boku i żyje sam, będzie słabł. Wreszcie świeccy – oni nie powinni traktować księdza jedynie jako szafarza pewnych usług religijnych, ale powinni wchodzić z nim w relacje. I to takie, w których ksiądz jest jednym z członków wspólnoty. Dzięki temu w takiej wspólnocie można poruszać nawet trudne tematy i mówić prawdę prosto w oczy” – stwierdził.

Uda nam się wyjść z tego kryzysu? – zapytał na koniec Piotr Jóźwik. „Wszystko zależy od tego, jak do niego podejdziemy. Jeżeli będziemy realizować gotowość zmierzenia się z tym problemem, wrażliwość duchownych i świeckich na skrzywdzonych oraz troszczyć się o nich to nam się uda. Ale jeśli uciekniemy w jakieś obronne reakcje albo zamkniemy się na ten problem, mówiąc na przykład, że trzeba go przeczekać, to skutek będzie opłakany” – odpowiedział abp Polak.

DJ