Szczęście to wiara w Dobrego Ojca, miłującego nas Boga, który jest przecież taki samotny tam na szczycie.

Tekst ukazał się w miesięczniku „Więź” nr 11-12/2008 jako odpowiedź w ankiecie „Czym jest szczęście?”.

Dla mnie szczęście to wiara w Dobrego Ojca, miłującego nas Boga, który jest przecież taki samotny tam na szczycie. On potrzebuje naszej miłości, tak jak my – Jego. Dał nam klucz do szczęścia w postaci Dziesięciu Przykazań.

Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną – jakże to aktualne dzisiaj, gdy bożkiem stał się pieniądz i inne doczesne dobra. A nawet miłość do własnego zawodu, do swojej pasji, nie powinna przysłaniać obrazu Tego, kto nas tym talentem obdarzył. Bach komponował dla Boga. Tylko ten wysoki adres pozwala nam tworzyć prawdziwe arcydzieła.

A fenomen przykazania mówiącego o miłości do bliźniego jak do siebie samego? Tak modne są teraz książki o samoakceptacji: że nie można dać miłości komuś, jeśli nie kocha się siebie. Tak, wszystko jest w Dekalogu. W tej magicznej dziesiątce. Nie zabijaj. Nie tylko kogoś, ale również siebie, swojego człowieczeństwa. Dbaj o siebie! Jesteś Boskim Naczyniem. Zostałeś stworzony na Jego obraz i podobieństwo, a więc rozwijaj się! Pracuj nad sobą i dąż do Doskonałości! Czy może być większe szczęście?