Prokuratura Krajowa nie widzi podstaw do wznowienia postępowania.

Jak informuje RMF FM, nie będzie ponownej ekshumacji ofiar masowego zabójstwa Żydów w Jedwabnem. Prokuratura Krajowa nie widzi podstaw do wznowienia postępowania w tej sprawie, brakuje nowych dowodów.

Rzeczniczka prokuratury Ewa Bialik przypomina, że pierwsze śledztwo zostało umorzone w czerwcu 2003 roku. Nie udało się znaleźć wówczas wystarczających dowodów, że brały w niej udział osoby, które nie zostały jeszcze osądzone. Postanowienie jest prawomocne.

Wznowienia ekshumacji od lat domagają się środowiska polskiej skrajnej prawicy. W lutym prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek informował, że Instytut jest gotowy do wznowienia ekshumacji, jeśli prokuratura wyrazi taką wolę.

Ekshumacja w Jedwabnem odbyła się w 2001 roku na przełomie maja i czerwca. Decyzję o nieprzeprowadzaniu pełnej ekshumacji – na prośbę strony żydowskiej, która argumentowała, że godzi ona w tradycje religijne Żydów – podjął ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński.

Ekshumację sprzed 18 lat wspomina na swoim Facebooku dziennikarz Piotr Paziński. „Choć byłem tylko obserwatorem, mam dotąd poczucie winy. Nie wiem, czy wolno nam było to robić. Chyba nie. Tak czy siak dokopaliśmy się do całych szkieletów i tyle tego było. Niemiec żaden się nie pojawił, polski sąsiad też żaden nie przyszedł, a spalone trupy nie zdradziły nam tajemnicy swojej gwałtownej śmierci. Niepotrzebnie niepokoiliśmy zmarłych, bez sensu drążyliśmy nicość. (…) I myśl, że skoro ich tam kiedyś wrzucono, to niech już leżą w spokoju, ich spokój jest ważniejszy od naszych teraźniejszych sporów. Dziś też tak myślę” – napisał.

10 lipca 1941 roku w Jedwabnem grupa polskiej ludności zamordowała co najmniej 340 żydowskich sąsiadów. Większość zostało spalonych żywcem w stodole. W ocenie IPN, zbrodnia została dokonana z niemieckiej inspiracji, ale jej wykonawcami było co najmniej 40 polskich mieszkańców Jedwabnego i okolic.

DJ