Nie powinniśmy się dziwić, jeśli ludzie mówią o nas źle, jeśli istnieje nieufność wobec nas. Nie powinniśmy narzekać, ale raczej zadać sobie pytanie, jak możemy działać inaczej – mówił abp Philip Naameh z Ghany podczas nabożeństwa za grzechy wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych.

Papież Franciszek przewodniczył dziś wieczorem w Watykanie nabożeństwu pokutnemu za grzechy wykorzystywania małoletnich przez duchownych. Wzięli w nim udział przewodniczący episkopatów, patriarchowie oraz inni uczestnicy watykańskiego spotkania na temat ochrony małoletnich w Kościele. Homilię wygłosił abp Philip Naameh, przewodniczący episkopatu Ghany.

Nabożeństwo rozpoczęło się od pozdrowienia liturgicznego oraz odśpiewania psalmu 50. Następnie odczytano fragment Ewangelii o synu marnotrawnym (Łk 15,11-32). Po dłuższej chwili milczenia głos zabrał abp Naameh.

Kaznodzieja przypomniał, że Ewangelia o synu marnotrawnym mówi zgromadzonym, iż powinni głosić ją nie tylko innym, ale zastosować do samych siebie, dostrzec samych siebie jako synów marnotrawnych. – Podobnie jak syn marnotrawny, domagaliśmy się również naszego dziedzictwa, otrzymaliśmy je, a teraz je marnujemy. Obecny kryzys wykorzystywania jest jego wyrazem – powiedział.

– Nazbyt często zachowywaliśmy milczenie, odwracaliśmy wzrok, unikaliśmy konfliktów. Byliśmy nazbyt zadowoleni, by stawić czoła ciemnym stronom naszego Kościoła. W ten sposób roztrwoniliśmy zaufanie, jakie w nas pokładano – zwłaszcza w odniesieniu do nadużyć w zakresie odpowiedzialności Kościoła, która jest naszym głównym obowiązkiem. Nie daliśmy osobom ochrony, do której miały prawo, niszczyliśmy nadzieje. Ofiary zostały poważnie pogwałcone, zarówno w swoich ciałach, jak i duszach – stwierdził abp Naameh.

Przewodniczący episkopatu Ghany zauważył, że syn marnotrawny stracił wszystko – nie tylko majątek, ale także status społeczny, czyste sumienie, reputację. – Nie powinniśmy się dziwić, jeśli doznajemy tego samego losu, jeśli ludzie mówią o nas źle, jeśli istnieje nieufność wobec nas, jeśli niektórzy grożą wycofaniem swego materialnego wsparcia. Nie powinniśmy narzekać, ale raczej zadać sobie pytanie, jak powinniśmy działać inaczej – powiedział, zaznaczając, że biskupi ponoszą odpowiedzialność za wszystkich członków wspólnoty Kościoła i za ludzkość jako całość.

Afrykański hierarcha przypomniał, że punktem wyjścia do przemiany sytuacji jest pokora, wykonywanie bardzo prostych zadań i nie domaganie się jakichkolwiek przywilejów. Ponadto zastanowienie się, przyznanie do błędu, wyznanie winy i gotowość zaakceptowania konsekwencji. Podkreślił, że watykańskie spotkanie pokazało, iż chodzi przede wszystkim o podjęcie przez biskupów odpowiedzialności, zdanie sobie sprawy z uchybień i wprowadzenie przejrzystości.

– Mamy przed sobą długą drogę, aby wdrożyć to wszystko w sposób trwały. Dokonaliśmy różnych postępów przy różnych prędkościach. Obecne spotkanie było jedynie jednym z wielu etapów. Nie możemy sądzić, że tylko dlatego, iż zaczęliśmy coś razem zmieniać, wszystkie trudności zostały w ten sposób wyeliminowane. Podobnie jak w przypadku syna, który w Ewangelii zastanowił się nad sobą, nie wszystko jest jeszcze dokonane. Musi jeszcze przekonać swojego brata. Musimy uczynić to samo: przekonać naszych braci i siostry w zgromadzeniach i wspólnotach, odzyskać ich zaufanie i przywrócić chęć współpracy z nami, aby przyczynić się do ustanowienia królestwa Bożego” – powiedział podczas nabożeństwa pokutnego abp Philip Naameh.

Uczestnicy szczytu wysłuchali świadectwa jednej z ofiar, młodego człowieka z Ameryki Łacińskiej wykorzystanego przez księdza. Mówił on o swoich udrękach, ale także o znaczeniu wysłuchania swoich cierpień.

Po krótkim fragmencie muzycznym papież wygłosił wprowadzenie do rachunku sumienia. Pytania wypowiedziane po angielsku dotyczyły postawy wobec przestępstw wykorzystywania małoletnich, odpowiedzialności za działania w tej dziedzinie, zapewnienie sprawiedliwości ofiarom, postawy wobec osób, których wiara się załamała – rodzin ofiar i innym wiernych, jakie działania podjęto, by zapobiegać tym tragediom.

Dwóch kardynałów odczytało zbiorowe wyznanie win: „Wyznajemy, że biskupi, prezbiterzy, diakoni i zakonnicy w Kościele dopuścili się przemocy wobec dzieci i młodzieży i że nie zdołaliśmy ochronić tych, którzy szczególnie potrzebowali naszej troski. Wyznajemy, że chroniliśmy winnych i zmusiliśmy do milczenia tych, którzy doznali zła. Wyznajemy, że nie uznaliśmy cierpienia wielu ofiar i nie udzieliliśmy pomocy, kiedy było to konieczne. Prosimy o przebaczenie za nasze grzechy”.

Modlitwę zakończyło odśpiewanie „Ojcze nasz”, przekazanie sobie znaku pokoju oraz papieskie błogosławieństwo.

KAI, DJ