Słowa nienawiści zatruwają wyobraźnię i otępiają sumienia. Dlaczego więc nie uczymy o tym w szkołach? Dlaczego nasze prawo na to przyzwala? Dlaczego homilie to przemilczają? Dlaczego media używają języka wojny dla opisania pokoju? – pytał dyrektor Muzeum Auschwitz dr Piotr M. A. Cywiński w 74. rocznicę wyzwolenia obozu zagłady.

W niedzielę ponad 50 byłych więźniów Auschwitz spotkało się na terenie dawnego obozu zagłady, aby upamiętnić 74. rocznicę jego wyzwolenia. Towarzyszyli m.in. premier Matusz Morawiecki, wicepremier Beata Szydło, premier landu Nadrenia Północna-Westfalia Armin Laschet, ambasadorowie i dyplomaci, przedstawiciele duchowieństwa, władz regionalnych, samorządów, pracownicy muzeów i miejsc pamięci.

W 2019 roku obchodzimy 75. rocznicę uruchomienia wewnątrz obozu Auschwitz II-Birkenau bocznicy kolejowej wraz z rampą wyładowczą, która docierała niemal do komór gazowych i krematoriów II i III. Od połowy maja 1944 roku przyjeżdżały tam transporty Żydów kierowanych przez Niemców na natychmiastową zagładę, m.in. z Węgier, getta Litzmannstadt, getta Theresienstadt czy ze Słowacji. Tu także zatrzymywały się transporty Polaków z powstańczej Warszawy, wysłane do Auschwitz z obozu przejściowego w Pruszkowie. Dlatego jako wizualny symbol rocznicy została wybrana praca byłego więźnia obozu Auschwitz Jerzego Adama Brandhubera „Przybycie transportu na rampę”.

W czasie obchodów głos zabrali dwaj byli więźniowie obozu: Janina Iwańska oraz Leon Weintraub.

Iwańska urodziła się 12 czerwca 1930 roku W Warszawie. Do Auschwitz Niemcy deportowali ją z Powstania Warszawskiego. W czasie ewakuacji obozu została przeniesiona najpierw do obozu Ravensbrück, a następnie do Neustadt-Glewe. – Każdy, kto wchodzi na teren obozu w Birkenau, przechodzi obok wagonu stojącego na rampie. Dla większości jest to po prostu wagon towarowy, którym przywożono więźniów do obozu koncentracyjnego. Mnie ten wagon kojarzy się zupełnie inaczej. Ja ten wagon widziałam po raz pierwszy w 1942 roku, kiedy jeżdżąc na wakacje do babci, przejeżdżałam przez Treblinkę. Tam siedzieli ludzie albo już martwi, albo ci, którzy czekali na śmierć – mówiła.

Wspominając swoją deportację do Auschwitz w 1944 roku, powiedziała: – Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał. Wiedziałam, że czeka mnie to samo, co tych ludzi w Treblince. Z tym nastawieniem weszłam do tego budynku, gdzie ostrzyżono nas do gołej skóry, po kąpieli dano pasiaki i oznaczono numerem i czerwonym winklem z literą P, co znaczyło, że jesteśmy więźniami politycznymi z Polski. I numer. Ja dostałam numer 85595. Kolumnę dzieci przeprowadzono nas do bloku dziecięcego – wspomniała.

Na zakończenie była więźniarka zacytowała wiersz „Daremne żale” Adama Asnyka. – Świat pójdzie swoją drogą. Moim życzeniem jest, aby młodzi i nowe pokolenia nie musiały iść drogą, którą ja musiałam przebyć – mówiła.

Weintraub urodził się 1 stycznia 1926 roku w Łodzi. W czasie wojny on i jego rodzina zostali zamknięci w getcie Litzmannstadt, a stamtąd w sierpniu 1944 roku zostali deportowani do Auschwitz. Leon został oddzielony od pozostałych członków rodziny, a po kilku tygodniach przeniesiony do Głuszyc, obozu Dörnhau i kolejnych obozów pracy. – W Auschwitz, w tym nazistowskim obozie, miejscu symbolizującym niespotykane dotąd w historii cywilizacji okrucieństwo w traktowaniu ludzi, miejscu, w którym wprowadzono technikę masowego i przemysłowego mordowania, naziści urzeczywistniali swoją ideologię – powiedział.

– Odczuwam wielki ból i ubolewam bardzo, że w wielu krajach Europy, ale także i w naszym kraju bezkarnie maszerują osoby w uniformach zbliżonych do nazistowskich. Osoby te otwarcie nazywają się nazistami i utożsamiają się z nazizmem, głoszą hasła zbliżone do nazistowskich. Ta ideologia, która pod znakiem złamanego krzyża mordowała tych, których uważała za podludzi. Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu to bezsprzecznie określanie siebie jako mordercy i ludobójcy, gdyż taki jest nieuchronnie ostateczny wynik takiego nastawienia, które na początku głosi niechęć i wrogość do innych, które określa rasizm, antysemityzm i homofobię jako zalety, tak jak to czynili wyznawcy nazizmu. I to dzieje się w naszym kraju, który doznał tyle szkód, tak wiele ucierpiał podczas nazistowskiej okupacji – mówił.

– We własnym imieniu, jak i w imieniu ocalałych, których tu reprezentuję, pragnę podziękować kierownictwu Muzeum Auschwitz, podziękować za codzienną i niestrudzoną działalność, mającą na celu zachowanie pamięci o ofiarach nazistowskiej ideologii oraz zwalczanie uprzedzeń i wrogości wobec innych – podkreślił Weintraub.

Premier Morawiecki przypomniał, o rocznicach, które będziemy obchodzić w tym roku. – 30 lat temu obywatele polscy odzyskali wolność. Ale 80 lat wcześniej z rozkazu Niemiec hitlerowskich Polacy zamieszkujący II Rzeczpospolitą nie tylko stracili wolność, ale Żydzi polscy zostali skazani na zagładę. Polacy zostali również skazani na zagładę wyliczoną nawet całkiem dokładnie w Generalplan Ost na ok. 85 procent. Pozostałe 15 procent miało zostać zamienione na niewolniczą siłę roboczą. Tej zagłady, która wtedy miała miejsce, nie zrobili naziści, ale hitlerowskie Niemcy.

– Państwo Polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana w żaden sposób. Taką obietnicę pełnej prawdy o tamtych czasach chcę złożyć, bo musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy. Po to, aby ta straszna okrutna śmierć więzionych tutaj i w innych niemieckich obozach zagłady… aby oni nie zginęli jeszcze raz – powiedział Morawiecki.

Minister Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta obiecał w imieniu Andrzeja Dudy: – Prawda o Auschwitz, o zbrodni Holokaustu, nigdy nie przestanie być głoszona. Tak jak głoszona jest od dnia wyzwolenia tego obozu i będzie trwać przez pokolenia. Przekazujemy ją naszym dzieciom i wnukom, a one z kolei przekazywać ją będą następnym generacjom. W imię dobrej przyszłości pragniemy także wyciągać wnioski z tragicznej historii. Chronić świat przed konsekwencjami pogardy i nienawiści, przed bagatelizowaniem i usprawiedliwianiem zła.

– Hanna Krall powiedziała mi, że Holokaust wydobywał z każdego jego prawdziwe oblicze – czasami najlepsze, czasami najgorsze. Te wagony też były takim papierkiem lakmusowym. Znamy relację o biednych ludziach, którzy wrzucali do wagonów co mogli, ale też o takich, którzy na oczach więźniów wylewali na ziemię opłaconą przez nich wodę. Wierzę, że jesteśmy winni pamięć każdemu kto tutaj dojechał lub zmarł w podróży, ale także powinniśmy opisać te najlepsze i te najgorsze oblicza świadków tamtych wydarzeń – mówiła ambasador Izraela Anna Azari.

– Auschwitz jest tym miejscem, gdzie miliony ludzi otrzymują tak potrzebne obecnie w naszym świecie szczepienie przeciwko amnezji historycznej. Niech nigdy nie powtórzy się obłęd wojny i obozów zagłady. Niech nad wszystkimi nami zawsze będzie pokojowe niebo – mówił ambasador Federacji Rosyjskiej Siergiej Andriejew.

– Na początku było słowo. A potem, gdy było już u ludzi, okazało się, że słowo potrafiło niszczyć – powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz dr Piotr M. A. Cywiński. – I dziś słowa mają swoją moc. Jakże niszczycielską. W internecie, w dyskusji, na forum, w komentarzach. W mediach, tytułach, podpisach. W zestawieniach pojęć, gdy ukazuje się ludzi biednych, zastraszonych, uciekających… z zarazkami i chorobami – podkreślił.

– Słowa nienawiści zatruwają wyobraźnię i otępiają sumienia. Może dlatego tak wielu milczy wobec zła. Cały niemalże świat milczał wobec zeszłorocznego ludobójstwa w Birmie. Słowa nienawiści tworzą nienawiść. Słowa dehumanizacji odczłowieczają. Słowa gróźb zwiększają zagrożenie. Dlaczego więc nie uczymy o tym w szkołach? Dlaczego więc nasze prawo tworzy na to przyzwolenie? Dlaczego homilie to przemilczają? Dlaczego media używają języka wojny dla opisania pokoju? Już zaczęliśmy za to płacić. W Polsce, w Europie, na świecie – powiedział Cywiński.

Druga część uroczystości odbyła się pod Pomnikiem Ofiar Obozu na terenie byłego Auschwitz II-Birkenau. Rabini oraz duchowni różnych wyznań chrześcijańskich wspólnie odczytali psalm 42 z Księgi Drugiej Psalmów, a uczestnicy ceremonii złożyli przy pomniku znicze upamiętniające ofiary Auschwitz.

Do momentu wyzwolenia terenów obozowych przez żołnierzy Armii Czerwonej, niemieccy naziści zamordowali w Auschwitz ok. 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, radzieckich jeńców wojennych oraz ludzi innych narodowości. Dziś dla świata Auschwitz jest symbolem Zagłady i okrucieństw II wojny światowej. W 2005 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła dzień 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Muzeum Auschwitz, JH