Dobrze byłoby, żeby każde dziecko wybierające numer 116 111 mogło porozmawiać z dorosłym, który je zrozumie i będzie starał się mu pomóc. Tymczasem jest to niemożliwe – wiele dzieci codziennie słyszy, że wszystkie linie 116 111 są zajęte.

„Tnę się, codziennie. Zaczęło się rok temu, wtedy mama jeszcze żyła. Bardzo długo chorowała na raka. Ostatnie miesiące były najgorsze, wtedy zacząłem się ciąć. Z rozpaczy, bezsilności, złości. A potem mama odeszła, a ja zostałem, z tą całą nienawiścią do świata. Odsunąłem się od znajomych, dziewczyna nie mogła znieść mojego stanu. Pół roku temu tata wyjechał do Niemiec, za pracą. On cały czas powtarza, że musimy być silni, bo mamy tylko siebie. Mieszkam z babcią, ale jej też nie chcę nic mówić, ona tak strasznie przeżyła śmierć mamy. Chciałbym odejść, nic już nie czuć” – takie wyznania słyszą nierzadko ci, którzy dyżurują pod numerem 116 111. Ten numer przypisany jest Telefonowi Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.

10 lat temu Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – wtedy jeszcze jako Fundacja Dzieci Niczyje – postanowiła dać dzieciom i młodzieży w Polsce możliwość uzyskania anonimowej i bezpłatnej pomocy telefonicznej oraz online. Tak doszło do uruchomienia Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.

Od listopada 2008 roku, czyli od chwili wprowadzenia w życie tej inicjatywy, odebrano ponad 1 milion 160 tysięcy połączeń, 55 tysięcy wiadomości online, podjęto 1200 interwencji w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.

Do 2015 roku Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę była beneficjentem konkursów na prowadzenie pomocy telefonicznej ogłaszanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej. Niestety, obecnie MSWiA i MEN już tego typu konkursów nie ogłaszają

– Przez dziesięć lat działania telefonu 116 111 zmieniło się wiele. Poza wydłużeniem godzin obsługi wypracowaliśmy profesjonalne standardy działania. Zmieniły się też tematy, z którymi dzieci się do nas zwracają – mówi Lucyna Kicińska, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. I dodaje: – Dziesięć lat temu rozmawialiśmy z dziećmi głównie o relacjach rówieśniczych, problemach w szkole czy w rodzinie. Aktualnie dzwonią i piszą do nas młodzi ludzie, którym towarzyszy depresja, samotność i poczucie bezradności. Z każdym rokiem więcej młodych osób dzwoni do nas z myślami samobójczymi. Pięć lat temu średnio dziennie mieliśmy trzy takie kontakty. Aktualnie: czternaście. Znacznie częściej niż choćby rok temu podejmujemy interwencje ratujące zdrowie i życie dzieci i nastolatków.

W raporcie o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci „Dzieci się liczą 2017” – przygotowanym przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę – czytamy, że w 2015 roku samobójstwa były drugą pod względem liczebności przyczyną zgonów dzieci i nastolatków w Polsce.

W naszym kraju każdego roku notuje się ponad sto samobójstw oraz kilkaset prób samobójczych podejmowanych przez dzieci i młodzież (najwięcej w grupie wiekowej 15–19 lat).

– Dzwonią do nas na chwilę przed podjęciem próby samobójczej, gdy nie widzą sensu życia lub nie mogą znieść samotności – mówi Lucyna Kicińska.

Dlaczego dzieci i młodzież zamiast zwrócić się do najbliższych: rodziców, dziadków, starszego rodzeństwa albo do szkolnego psychologa lub pedagoga, wybierają anonimowy telefon zaufania?

– Wielu dorosłym może się to wydawać dziwne – wyjaśnia Lucyna Kicińska – ale dziecko bywa tak skupione na problemie, że nie zauważy nikogo i niczego poza nim. Chociaż obok są ludzie: przyjaciele, rodzina, sąsiedzi, nauczyciele. Czasem dzieci nie rozmawiają z rodzicami, bo myślą, że mają oni już wystarczająco dużo własnych problemów, więc nie chcą ich obarczać swoimi. Wielokrotnie aż do ostatniej chwili udają przed rodziną i przyjaciółmi, że wszystko jest dobrze. Nawet jeśli relacja z dzieckiem rodzica czy opiekuna jest bliska, są sytuacje, w których dzieciom łatwiej jest rozmawiać o swoich problemach z nieznajomymi – mówi.

Nie bez znaczenia jest tu zapewne często trudny dostęp do profesjonalnej pomocy. Dr Monika Sajkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, przywołuje zatrważające dane: – Badania porównawcze WHO i HBSC, a także kontrole NIK wskazują na złą sytuację systemu pomocy dzieciom w Polsce. 44 procent polskich szkół nie zatrudnia na odrębnym etacie psychologa lub pedagoga szkolnego. Na ponad sześć milionów dzieci przypada niewielu ponad czterystu psychiatrów dziecięcych. Jednocześnie niemal co trzecie dziecko w wieku 11–15 lat deklaruje doświadczenie dwóch lub więcej symptomów złego samopoczucia więcej niż raz w tygodniu. Kontakt z profesjonalnymi konsultantami 116 111 jest więc szansą na zrozumienie, pomoc i przywrócenie poczucia bezpieczeństwa, gdy inne źródła wsparcia nie są dostępne – wyjaśnia Sajkowska.

Ofiary wykorzystywania seksualnego niemal nigdy wprost nie mówią o takim doświadczeniu. Trzeba umieć wyłuskać z ich opowieści sygnały

Pod 116 111 dyżurują profesjonaliści, którzy wiedzą, jak słuchać dzieci i je wspierać. Jest to szczególnie ważne, kiedy dziecko czy nastolatek ma myśli samobójcze albo jest wykorzystywany seksualnie. Ofiary wykorzystywania seksualnego rzadko, a właściwie niemal nigdy wprost nie mówią o takim doświadczeniu. Trzeba umieć wyłuskać z ich opowieści sygnały świadczące o tym, że mogą być wykorzystywane seksualnie, umiejętnie i z empatią pomóc im to wypowiedzieć, a także zachęcić do szukania pomocy w najbliższym otoczeniu.

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży jest czynny siedem dni w tygodniu w godzinach 12:00–2:00. Marzeniem Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę jest, aby działał 24 godziny na dobę. Obecnie, z uwagi na brak stałego finansowania, wiele dzieci nie może połączyć się z konsultantem – liczba stanowisk jest niewystarczająca, często wszystkie linie są zajęte.

Telefon może działać dzięki wsparciu finansowemu: Fundacji Benefit Systems, Kulczyk Foundation, Fundacji Ludzki Gest Jakuba Błaszczykowskiego, Komisji Europejskiej: Polskiemu Centrum Safer Internet, Orange Polska, darczyńcom indywidualnym i członkom Klubu Przyjaciół Dzieci. Do 2015 roku Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę była beneficjentem konkursów na prowadzenie pomocy telefonicznej dla dzieci ogłaszanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej i w ten sposób pozyskiwała część funduszy niezbędnych do finansowania telefonu zaufania. Niestety, obecnie MSWiA i MEN już tego typu konkursów nie ogłaszają.

– Życzylibyśmy sobie, aby dzieci nie miały problemów – miały poczucie sprawczości, zawsze czuły się silne i szczęśliwe. Wiemy jednak, że tak nie jest. Telefon 116 111 jest po to, aby dzieci mogły uzyskać wsparcie w sytuacji, kiedy nie mogą znaleźć go w swoim bliskim otoczeniu – mówi Monika Sajkowska.

Dobrze byłoby, żeby każde dziecko wybierające numer 116 111 mogło porozmawiać z dorosłym, który je zrozumie i będzie starał się mu pomóc. Tymczasem jest to niemożliwe – wiele dzieci codziennie słyszy, że wszystkie linie 116 111 są zajęte. Pomoc jest koniecznie potrzebna – wsparcia potrzebują dzieci, a także telefon zaufania, gdzie szukają pomocy.

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży można wesprzeć na różne sposoby: wspierajtelefon.pl