Dla Kościoła w Polsce nastał moment wyzwania: musimy z całą mocą przeciwstawić się nienawiści i pomagać wyzwalać z ludzi dobro – mówi dominikanin o. Maciej Zięba w rozmowie z „Polska The Times”.

Wywiad z ojcem Maciejem Ziębą ukazał się dziś w „Polska The Times”. Zakonnik, komentując zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza, mówi: „To była erupcja zła w czystej postaci. W tym konkretnym momencie zwyciężyła nienawiść i w okrutny sposób odebrała życie niewinnemu, bezbronnemu człowiekowi, który właśnie mówił o międzyludzkiej solidarności i dzieleniu się dobrem”. „To był jego testament. Ale żeby poważnie podjąć wyzwanie zła, trzeba zrezygnować z czarno-białej narracji. Tego, że jedni mówią: to czyn szaleńca, a inni: to zabójstwo polityczne i to przeciwna strona ma krew na rękach. W ten sposób wszyscy się rozgrzeszają i kiedy minie szok wywołany tą zbrodnią, wszystko zostanie po staremu” – dodaje.

Według dominikanina szybkie szukanie winnych tragedii „to podwójny mechanizm obronny. Po pierwsze, jeśli znajdziemy winnego, to zracjonalizujemy zło, wyjaśnimy jego przyczyny, a przez to odsuniemy je od siebie. (…) Po drugie, wszyscy posiadamy poglądy, mamy swoje racje, do których jesteśmy przywiązani i racjonalnie, i emocjonalnie. Dlatego staramy się tak dopasować fakty, aby potwierdzały nasze racje. Co więcej, jeżeli niekiedy próbujemy te fakty naciągać do swoich założeń, to wtedy – aby się utwierdzić – automatycznie stajemy się też agresywni wobec przeciwników naszych poglądów”.

Zdaniem o. Zięby, „w dużej mierze, za to, co się stało, odpowiedzialne są szeroko pojęte elity. Elity, które powinny wspierać budowanie w społeczeństwie dobra wspólnego i solidarności”. Kościół z kolei „zbyt cicho mówi o przezwyciężaniu podziałów i za mało piętnuje ciężki grzech pogardy i nienawiści”.

Jak zauważa zakonnik, „dla polityków ostry podział jest wygodny, bo wspiera karność elektoratu bez większego wysiłku, bez konieczności myślenia o koncepcjach, bez wdrażania reform, które zawsze są trudne i kosztują. Dla mediów też jest on wygodny, bo zwiększa soczystość informacji, sprzyja klikalności i oglądalności, a więc wpływom z reklamy. A ludzie coraz bardziej się dzielą”.

Jakie jest zadanie Kościoła w obecnej sytuacji? „Dla Kościoła w Polsce nastał moment wyzwania: musimy z całą mocą przeciwstawić się nienawiści i – co jeszcze ważniejsze – pomagać wyzwalać z ludzi dobro” – mówi o. Zięba.

Dominikanin przypomina, że Paweł Adamowicz mówił na chwilę przed atakiem nożownika o dzieleniu się dobrem. „Czy potraktujemy te słowa jako testament, ku opamiętaniu, że nie wolno nam używać nienawiści w grach politycznych, że nie wolno dawać przyzwolenia na język agresji, język nienawiści? Nikomu i nigdzie!” – zaznacza. Jak dodaje, to musiałoby też oznaczać skończenie ze zgodą na milczenie, gdy fala hejtu dotyka innych grup niż „moja”.

DJ