Naczelny rabin Rzymu Elio Toaff powiedział, że za pomocą zdania o starszych braciach Jan Paweł II zamknął dwa tysiące lat nieporozumienia i stulecia cierpień oraz zapoczątkował nowe dzieje.

Boże Abrahama, Boże Proroków, Boże Jezusa Chrystusa. W Tobie zawarte jest wszystko, do Ciebie zmierza wszystko, Ty jesteś kresem wszystkiego,

Wysłuchaj naszych modlitw, jakie zanosimy za naród żydowski, który – ze względu na swoich przodków – jest Tobie nadal bardzo drogi.

Wzbudzaj w nim nieustannie coraz żywsze pragnienie zgłębiania Twojej prawdy i Twojej miłości. Wspomagaj go, aby zabiegając o pokój i sprawiedliwość, mógł objawiać światu moc Twego błogosławieństwa.

Wspieraj go, aby doznawał szacunku i miłości ze strony tych, którzy jeszcze nie rozumieją wielkości doznanych przez niego cierpień, oraz tych, którzy solidarnie, w poczuciu wzajemnej troski, wspólnie odczuwają ból zadanych mu ran.

Pamiętaj o jego nowych pokoleniach, o młodzieży i dzieciach, aby – niezmiennie wierne Tobie – trwały w tym, co stanowi szczególną tajemnicę ich powołania.

Umocnij wszystkie jego pokolenia, aby dzięki ich świadectwu ludzkość pojęła, że Twój zbawczy zamiar rozciąga się na wszystkich ludzi, i że Ty, Boże, jesteś dla wszystkich narodów początkiem i ostatecznym celem.

Amen.

Jan Paweł II, modlitwa w intencji narody żydowskiego, 1998

Zarówno chrześcijanie, jak i Żydzi, zgadzają się, że przez dwa tysiące lat chrześcijaństwa nie było papieża tak bardzo zainteresowanego nawiązywaniem i podtrzymywaniem głębokich więzi z judaizmem.

Naczelny rabin Polski, Michael Schudrich, wielokrotnie podkreślał, jak wiele Żydzi zawdzięczają Janowi Pawłowi II. Sam opowiadał w wykładzie na rzymskim uniwersytecie papieskim Angelicum, czego nauczył się od papieża Polaka: „Jako Żyd i jako rabin pobrałem wiele głębokich nauk u Jana Pawła II. Im bardziej jestem otwarty na inne religie, tym lepszym staję się Żydem i tym lepiej mogę wypełniać nauczanie Talmudu. Co więcej, jeśli zamknę się na zewnętrzny świat, ograniczę swój dostęp do promieni światła, prawdy i mądrości. Ten sposób myślenia jest tak głęboki i tak bardzo zmienił moje spojrzenie na świat, na Boga i na samego siebie, że mogę jedynie powiedzieć: dziękuję Ci, Papieżu Janie Pawle II, że nauczyłeś mnie, jak stać się lepszym człowiekiem i lepszym Żydem”.

W maju 2001 roku – w atmosferze najgorętszych sporów o zbrodnię w Jedwabnem – gościł w Polsce, na zaproszenie miesięcznika „Więź”, konserwatywny rabin David Novak, profesor Uniwersytetu w Toronto. Powiedział on wówczas o Janie Pawle II, że to papież najbardziej otwarty na judaizm w całej historii papiestwa: „Jako religijny Żyd nie mogę nie stwierdzić, że Bóg zesłał go specjalnie w tym celu”. Stanisław Krajewski, wieloletni żydowski współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, napisał na dwudziestolecie pontyfikatu Jana Pawła II: „Z punktu widzenia polskiego Żyda ten papież jest błogosławieństwem”.

Czy Żydzi doceniają to wszystko – pytają sceptycy. Tak, bardzo wielu – niektórzy nawet tak głęboko, że do tej pory mówią o Janie Pawle II: „nasz papież”

Biografia Karola Wojtyły wyjaśnia jego zaangażowanie w tej dziedzinie. Jak podkreślał Stanisław Krajewski, Jan Paweł II był „zapewne pierwszym od niepamiętnych czasów papieżem, dla którego Żydzi nie byli abstrakcją”. W jego rodzinnych Wadowicach Żydzi stanowili znaczącą (ok. 25 procent) część ludności. Rodzina Wojtyłów mieszkała w domu należącym do Żyda, Chaima Bałamutha. Przyszły następca św. Piotra miał kolegów szkolnych i przyjaciół wśród żydowskich rówieśników. Wspólnie grali w piłkę nożną. Dzielili się na drużyny katolicką i żydowską. Ponieważ w tej drugiej zazwyczaj brakowało zawodników, Karol chętnie się do niej przyłączał i grał na pozycji bramkarza. Ktoś zażartował, że już wtedy bronił Żydów przed katolikami…

Sam papież wspomina w książce „Przekroczyć próg nadziei”: „Mam żywo przed oczyma obraz Żydów podążających w dzień sobotni do synagogi, która znajdowała się na zapleczu naszego gimnazjum. Obie grupy religijne, katolików i Żydów, łączyła, jak przypuszczam, świadomość, że modlą się do tego samego Boga”. Opatrzność sprawiła, że jego żydowski przyjaciel z Wadowic, Jerzy Kluger, po latach tułaczki zamieszkał w Rzymie i gdy Lolek został papieżem, ponownie mogli się spotykać.

Również zagłada Żydów nie była abstrakcją dla Jana Pawła II. Sam wspomina, że realizacja niemieckiego planu eksterminacji narodu żydowskiego to „również i moje osobiste doświadczenie, które noszę w sobie do dzisiaj. […] Oświęcim mówi, iż antysemityzm jest wielkim grzechem przeciwko ludzkości” .

Gdy 13 kwietnia 1986 roku Jan Paweł II przekroczył próg synagogi, był pierwszym papieżem, który to uczynił od czasów… św. Piotra. „Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi”. Te słowa papieża wywołały wówczas burzę oklasków. Główny rabin Rzymu, Elio Toaff, który przyjmował Jana Pawła II w swojej synagodze, powiedział później, że za pomocą zdania o starszych braciach papież zamknął definitywnie dwa tysiące lat nieporozumienia, braku dialogu i stulecia cierpień oraz zapoczątkował nowe dzieje.

Rok później rabin Toaff wydał książkę pod znaczącym tytułem „Przewrotni Żydzi, starsi bracia”. Pierwsza część tytułu przywołuje określenie używane wobec Żydów w modlitwie wielkopiątkowej do roku 1960, druga pokazuje, jak daleką i pozytywną drogę przebyliśmy w ciągu ostatniego półwiecza. Toaffa i papieża połączyły więzy przyjaźni. Koniec końców, naczelny rabin Rzymu wymieniony został nawet w testamencie Jana Pawła II…

Wielokrotnie jeszcze papież używał wobec Żydów określenia „starsi bracia w wierze”. Nie nadawał mu ścisłego sensu doktrynalnego, w ten sposób uznawał po prostu bliskość ludu Izraela dla chrześcijan i chronologiczne pierwszeństwo w Bożym wybraniu. W Meksyku w 1990 roku Jan Paweł II stwierdził: „Możemy i w gruncie rzeczy musimy przyjąć, że Żydzi są «naszymi starszymi braćmi»”. W książce „Przekroczyć próg nadziei” skonstatował zaś, że słowa o starszych braciach w wierze „streszczają wszystko, co powiedział sobór i co nie może nie być dogłębnym przekonaniem Kościoła”. Do naczelnych rabinów Izraela mówił: „my chrześcijanie uważamy żydowskie dziedzictwo religijne za nieodłączną część naszej własnej wiary: «jesteście naszymi starszymi braćmi»”.

Jeszcze mocniej niż pierwszą wizytę w synagodze zapamiętano modlitwę Jana Pawła II pod Ścianą Płaczu w Jerozolimie, w roku 2000. Przygotowanie do tej jubileuszowej pielgrzymki stanowił wcześniejszy rachunek sumienia Kościoła katolickiego.

„Polski rachunek sumienia z Jana Pawła II”

Zbigniew Nosowski, „Polski rachunek sumienia z Jana Pawła II”, Centrum Myśli Jana Pawła II, Warszawa 2010

Papież połączył oba te wydarzenia, wkładając, żydowskim zwyczajem, w szczelinę muru tekst modlitwy z wyznaniem win chrześcijan wobec Żydów – ten sam, którego słowami błagał Boga o przebaczenie w Bazylice św. Piotra: „Boże naszych ojców! Ty wybrałeś Abrahama i jego potomstwo, aby Imię Twoje zostało zaniesione narodom. Bolejemy głęboko nad postępowaniem tych, którzy w ciągu dziejów przysporzyli cierpień tym Twoim dzieciom. A prosząc Cię o przebaczenie, pragniemy tworzyć trwałą więź prawdziwego braterstwa z ludem Przymierza”.

Czy Żydzi doceniają to wszystko – pytają sceptycy. Tak, bardzo wielu – niektórzy nawet tak głęboko, że do tej pory mówią o Janie Pawle II: „nasz papież”. Czy Żydzi odwzajemniają te działania? Niektórzy, i są oni coraz liczniejsi.

Ważniejsze jest jednak pytanie, czy polscy katolicy doceniają i naśladują postawę swego wielkiego rodaka wobec Żydów. Niestety, tylko niektórzy, bardzo nieliczni… Przykro to pisać, ale w Polsce osoby angażujące się w dialog chrześcijańsko-żydowski nadal mają w Kościele opinię podejrzanych filosemitów, nawet jeśli jedynie naśladują słowa i gesty papieża Polaka. Wciąż nie możemy pogodzić się z tym, że – jak powiedział Jan Paweł II w Moguncji w 1980 r. – „kto spotyka Jezusa Chrystusa, spotyka judaizm”.

PYTANIA

Być może nigdy w swoim życiu nie spotkałem Żyda. Czy jednak nie żywię do narodu wybranego niechęci i czy nie ma w moim postępowaniu przejawów antyjudaizmu albo antysemityzmu?

Czy znam nauczanie Kościoła katolickiego na temat Żydów i judaizmu? Czy odczuwam „więź prawdziwego braterstwa z ludem przymierza”, o którą modlił się Jan Paweł II?

Jak traktuję dialog chrześcijańsko-żydowski i zaangażowanych w niego katolików – czy podejmowane przez nich działania są, według mnie, ich prywatnym „hobby” czy realizacją nauczania kościelnego?

Czy cieszę się, gdy słyszę, że niektórzy Żydzi mówią – pół żartem, pół serio – „nasz papież”?

PROPOZYCJE

Kościół katolicki w Polsce obchodzi 17 stycznia Dzień Judaizmu. Odbywają się wtedy ceremonie ogólnopolskie i lokalne. Komitet Episkopatu ds. Dialogu z Judaizmem każdego roku przygotowuje propozycje specjalnych modlitw na ten dzień, które rozsyłane są do wszystkich parafii. Najczęściej nie są one jednak wykorzystywane. Odnajdźcie te wskazania episkopatu i spróbujcie przygotować w najbliższym roku parafialny Dzień Judaizmu.

Wierzących Żydów jest obecnie w Polsce niewielu, zwłaszcza w porównaniu z licznymi katolikami. Przedstawiciele gmin żydowskich chętnie jednak przyjeżdżają do szkół lub parafii, by przybliżyć nam judaizm. Niech Wasza wspólnota również zorganizuje takie spotkanie. Bliskie poznanie najlepiej umacnia więzi.

Z „naszymi braćmi starszymi” mamy bardzo wiele wspólnego. Między innymi możemy się wspólnie modlić słowami Psalmów. Podczas każdego spotkania z Żydami proponujcie wspólną recytację wybranych Psalmów.

Pamiętajcie jednak o tym, że katolicy mogą włączyć się w niemal każdą modlitwę żydowską. Żydzi natomiast nie podejmą modlitwy chrystocentrycznej czy skierowanej do Trójcy Świętej. To jest ta najistotniejsza różnica – w odpowiedzi na pytanie, czy Mesjasz już przyszedł…

Wybierzcie się do synagogi – najlepiej czynnej, a nie traktowanej jako zabytek. Zgromadźcie informacje na temat wyposażenia synagogi i formy żydowskich modlitw. Poszukajcie podobieństw z liturgią katolicką.

Tekst pochodzi z książki Zbigniewa Nosowskiego „Polski rachunek sumienia z Jana Pawła II” wydanej przez Centrum Myśli Jana Pawła II (Warszawa 2010)

Centrum Myśli Jana Pawła II