„Świadomi naszej odpowiedzialności za przyszłość naszych narodów i naszych Kościołów, przekonani jesteśmy, że droga do pojednania i trwałego pokoju wymaga wspólnego poszukiwania prawdy i sprawiedliwości” – mówią ukraińscy i rosyjscy intelektualiści chrześcijańscy.

Spotkanie Komisji „Prawda, sprawiedliwość i pojednanie między Rosją, Ukrainą i Unią Europejską” odbyło się w Kijowie w dniach 2-3 października br.  Organizatorami byli Akademia Kijowsko-Mohylańska z Kijowa, Kolegium Bernardynów z Paryża, Ukraiński Uniwersytet Katolicki ze Lwowa oraz Stowarzyszenie Memoriał z Moskwy. W spotkaniu wzięło udział ponad 30 intelektualistów oraz duchowych z Ukrainy, Rosji oraz krajów Unii Europejskiej, w tym z Polski.

Ponad 4-letnia nielegalna aneksja Krymu przez Rosję, ok. 10 tys. zabitych w wojnie na wschodzie Ukrainy, ponad 1,6 mln przesiedlonych wewnętrznie, impas polityczny i dyplomatyczny w rozwiązaniu konfliktu na Donbasie w takim klimacie spotkali się już po raz drugi intelektualiści chrześcijańscy z Ukrainy i Rosji, by rozmawiać o możliwym pokoju pomiędzy Kościołami. Wierzą, że nie można czekać ani na lepsze czasy, ani na polityków, którzy drogą dyplomacji zakończą wojnę. Przygotowują przyszłość relacji ekumenicznych w regionie i promują pokój. Spotkali się, by wspólnie pracować nad przyszłym pojednaniem pomiędzy swoimi narodami. W końcowej deklaracji piszą: „Świadomi naszej odpowiedzialności za przyszłość naszych narodów i naszych Kościołów, przekonani jesteśmy, że droga do pojednania i trwałego pokoju wymaga wspólnego poszukiwania prawdy i sprawiedliwości”. Prawda bowiem pomaga sprawiedliwości, a ta służy pojednaniu.

Uczestnicy spotkania byli zgodni, że przyznanie kanonicznej autokefalii Cerkwi Prawosławnej Ukrainy jest naturalnym rezultatem jej tysiącletniego rozwoju

Drugie spotkanie było poświęcone problematyce Kościołów. Choć temat był zaplanowany już ponad rok temu, odbyło się ono w przededniu nadania wiernym prawosławnym na Ukrainie autokefalii przez Patriarchat Konstantynopolitański. Ten odważny gest matczynego Kościoła wobec Ukrainy wylał falę krytyki w świecie prawosławnym. Patriarcha Moskiewski Cyryl wycofał swoich przedstawicieli z tych ekumenicznych komisji, w których uczestniczą przedstawiciele Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. Zabronił również biskupom wymieniać imię Patriarchy Bartłomieja podczas Liturgii, co jest jednoznacznym krokiem w kierunku zerwania jedności pomiędzy oboma siostrzanymi Kościołami.

Wspomniane wydarzenia stanowiły również religijny kontekst spotkania intelektualistów z Ukrainy i Rosji, oraz ich kolegów z Zachodniej Europy. Antoine Arjakovsky, pomysłodawca spotkań tak o tym mówi: – Trzeba szukać prawdy w sposób niekontrowersyjny, w swobodnej rozmowie, bez wymogów politycznej poprawności w tym celu, by pozwolić różnym stronom skonfrontować się z historią własnego narodu, współczesnością, eklezjologicznym dziedzictwem, by wspólnie czynić pokutę, niezbędną dla rozpoczęcia procesu pojednania.

Ktoś zauważył, że jest to pierwsze spotkanie przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich na Ukrainie od wybuchu wojny, na którym mówi się o przyszłości. Interpretacje, również co do statusu cerkwi, są różne w Rosji i na Ukrainie. „Żeby się zrozumieć, trzeba budować mosty” – stwierdził jeden z dziennikarzy rosyjskich.

Uczestnicy spotkania byli zgodni, że przyznanie kanonicznej autokefalii Cerkwi Prawosławnej Ukrainy jest naturalnym rezultatem jej tysiącletniego rozwoju. Pozytywne skutki takiej decyzji Konstantynopola mogą być widoczne przynajmniej na trzech płaszczyznach. Po pierwsze, duża grupa Ukraińców, żyjąca w tym momencie w niekanonicznej strukturze, zostanie włączona do rodziny światowego prawosławia. Po drugie, zostanie wzmocniona samoidentyfikacja Ukraińców pragnących oddzielić się od Rosji na wszystkich płaszczyznach życia narodowego. I wreszcie po trzecie, decyzja ta może mieć kolosalne znaczenie dla dialogu ekumenicznego i dążenia do zjednoczenia chrześcijan. Jeden z biskupów ukraińskich powiedział: „Potrzeba żebyśmy byli jednym Kościołem, ponieważ przemoc może tylko pogłębiać konflikty, a nie je rozwiązywać”.

Wiarygodne świadectwo Kościoła wymaga radykalnego zerwania z nacjonalizmem kościelnym, walką o władzę i myśleniem w kategoriach terytorium kanonicznego

Uczestnicy nie ograniczyli się jednak do omówienia historycznych zagadnień związanych z przyznaniem autokefalii Cerkwi Prawosławnej Ukrainy. Znaczna część rozmów poświęcona była przeanalizowaniu obecnego stanu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Wzmożona kampania przeciw decyzji patriarchy Bartłomieja, inicjowana przez Patriarchat Moskiewski, jest tylko jednym z symptomów głębokiego kryzysu, w jakim tkwi ta wspólnota. Zdaniem uczestników jej oficjalni przedstawiciele nie są w tym momencie zdolni do podjęcia jakiegokolwiek dialogu.

Jeden z rosyjskich uczestników pesymistycznie wyraził się o przyszłości Kościoła Prawosławnego. Mówił wręcz, że wskutek kryzysu instytucjonalnego i pastoralnego Kościół ten nie jest zdolny do swobodnego, braterskiego dialogu z innymi lokalnymi Kościołami. Wskazuje na jego wielkie zbiurokratyzowanie, kryzys życia parafialnego, uczestnictwo Kościoła w sztucznej budowie tożsamości rosyjskiej, gdzie nacisk kładziony jest bardziej na kwestie ideologiczne i historyczne, niż na Ewangelię i modlitwę. Padały pytania, jak przygotować się na przyszłość i zobaczyć misję Kościoła w ziemskiej perspektywie. Od Kościoła oczekuje się przecież, by głosił Chrystusa i świadczył o Królestwie Bożym. Prawdziwa jedność jest możliwa jednak tylko wśród tych, którzy podzielają te cele. Oznacza to jednak radykalne zerwanie z nacjonalizmem kościelnym, walką o władzę i myśleniem w kategoriach terytorium kanonicznego.

We wspólnej deklaracji uczestnicy spotkania w Kijowie napisali, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna w pełni ponosi odpowiedzialność za kształtowanie ideologii konfrontacji oraz za niechęć do zaakceptowania suwerennej ukraińskiej państwowości i narodu ukraińskiego.

Z drugiej strony dużo kontrowersji wywołuje również polityka wschodnia Watykanu. Zarówno przedstawiciele strony ukraińskiej, jak i rosyjskiej wyrażali niezadowolenie z prowadzonej przez Watykan polityki, która prowadzi rozmowy w duchu „dialog z Moskwą za wszelką cenę”. Niestety bardzo często okazuje się, że ceną płaconą za ten dialog jest pomijanie Ukrainy czy milczenie w kwestii łamania praw człowieka.

Poniżej polski przekład deklaracji. Jej tekst ukazał się dotychczas także w językach ukraińskim, francuskim i angielskim.


Kościelny pokój między Ukrainą i Rosją jest możliwy

[lub mniej dosłownie: Pokój między Kościołami Ukrainy i Rosji jest możliwy]

Drugie seminarium Komisji „Prawda, sprawiedliwość i pojednanie między Rosją, Ukrainą i Unią Europejską” odbyło się w Kijowie w dniach 2-3 października 2018 r. Dyskusja odbyła się w Instytucie św. Tomasza z Akwinu oraz w Otwartym Uniwersytecie Prawosławnym Świętej Sofii-Mądrości Bożej, z udziałem przyjaciół z Kolegium Bernardynów, Centrum św. Klemensa, Stowarzyszenia Memoriał, Akademii Kijowsko-Mohylańskiej, Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego, przy wsparciu „L’Oeuvre d’Orient” i OBWE.

Rosyjska wojskowa agresja przeciwko Ukrainie trwa już ponad cztery lata, codziennie przynosząc nowe ofiary, nie tylko wśród żołnierzy, ale także cywili.

Uczestnicy seminarium omówili tematy„Kościoły, wojna i pokój” oraz konflikty między Kościołami Rosji i Ukrainy w kontekście ich relacji z Rzymem i Konstantynopolem.

Idąc za ewangelicznymi przykazaniami, Kościoły są powołane do tego, by przyczyniały się do budowania pokoju między walczącymi stronami i państwami. Realizacja tego zadania jest niemożliwa bez chęci mówienia niezakłamanej prawdy w języku zrozumiałym dla społeczeństw po obu stronach konfliktu.

Z przykrością zmuszeni jesteśmy stwierdzić, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna jest współodpowiedzialna za kształtowanie ideologii konfrontacji oraz za niechęć do zaakceptowania suwerennej ukraińskiej państwowości i narodu ukraińskiego.

W sytuacji, gdy oficjalni przedstawiciele Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie, nie chcą prowadzić równoprawnego dialogu ze stroną ukraińską, chrześcijanie, jako wierni Kościoła Chrystusowego i przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, przejmują na siebie tę odpowiedzialność.

Świadomi naszej odpowiedzialności za przyszłość naszych narodów i Kościołów jesteśmy wezwani do wykorzystania z każdej okazji do dialogu – z wiarą, że droga wiodąca do pojednania i trwałego pokoju polega na wspólnym poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości.

Podczas dyskusji o trudnych i sprzecznych faktach z historii naszych Kościołów doszliśmy do porozumienia w następujących kwestiach:

1. Przyznanie kanonicznej autokefalii Cerkwi Prawosławnej Ukrainy jest naturalnym rezultatem jej tysiącletniego rozwoju. Taka decyzja w obecnej sytuacji jest podyktowana troską o jedność Kościoła prawosławnego Ukrainy. Umożliwi to twórczy rozwój kijowskiej tradycji chrześcijańskiej otwartości, różnorodności i zapewniania prawdziwej duszpasterskiej opieki swoim mieszkańcom. Jednocześnie ci wierzący, którzy nie chcą przyłączyć się do niezależnego Kościoła lokalnego, powinni mieć zapewnione prawo swobodnego wyboru swej kanonicznej jurysdykcji.

Wierzymy również, że powstanie lokalnego Kościoła Ukrainy będzie miało pozytywny wpływ na Rosyjski Kościół Prawosławny, stwarzając warunki do przemyślenia jego historii, pozbycia się imperialnej ideologii i przyszłego dialogu z prawosławnymi wspólnotami na Ukrainie i w świecie.

„Aby pokojowe współistnienie Kościołów stała się rzeczywistością, musimy wspólnie, odrzucając ideologiczne mity, po chrześcijańsku zrozumieć zawiłości historii relacji między Kościołami, państwami i narodami”

2. Droga do pełni jedności Kościoła ukraińskiego i konstruktywnych relacji między Kościołami nie skończy się na przyznaniu autokefalii (tomosu) prawosławnym chrześcijanom na Ukrainie. Należy kontynuować dialog między wpływowymi centrami chrześcijańskiego świata: Rzymem, Konstantynopolem i Moskwą, które z kolei powinny postrzegać Kijów nie jako kwestię sporną, ale jako równoprawnego partnera, a Ukrainę nie jako terytorium wojny, lecz przestrzeń dialogu i konstruktywnej współpracy.

3. Różne etapy historii Kościołów tradycji kijowskiej wymagają nowego przemyślenia, aby uzdrowić stare rany i szukać odpowiedzi na wyzwania naszych czasów.

Niestety, ani Rosyjski Kościół Prawosławny, ani Ukraiński Kościół Prawosławny (Patriarchatu Moskiewskiego) do tej pory jeszcze nie uznały swojego udziału w tragicznych wydarzeniach XX wieku, mających na celu likwidację Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, a także innych zbrodni ateistycznego totalitarnego reżimu sowieckiego przeciwko wolności sumienia i ludzkiej godności.

Mamy nadzieję usłyszeć od ukraińskiego Kościoła lokalnego, pragnącego uwolnić się od więzów przeszłości, słowa: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” w stosunku do Kościołów siostrzanych na terenie Ukrainy i poza jej granicami.

Jesteśmy pewni, że szczera pokuta i przebaczenie zniewag powinno zastąpić obecną oficjalną retorykę Patriarchatu Moskiewskiego, który nie chce dostrzec oczywistej rozbieżności między swoim stanowiskiem a Ewangelią i prawdą historyczną.

Aby pokojowe współistnienie, współpraca i komunia Kościołów stały się rzeczywistością, musimy wspólnie, odrzucając ideologiczne mity, po chrześcijańsku i z naukowym obiektywizmem, zrozumieć zawiłości historii relacji między Kościołami, państwami i narodami. Ważnym przykładem na tej drodze jest doświadczenie pojednania między Kościołami i narodami Francji i Niemiec oraz Niemiec i Polski.

Jesteśmy przekonani, że pojednanie między Kościołami jest trwałym fundamentem pokoju między Rosją, Ukrainą i wszystkimi narodami Europy.

Tekst deklaracji z pierwszego spotkania Komisji „Prawda, sprawiedliwość i pojednanie między Rosją, Ukrainą i Unią Europejską” i komentarz do niego Wojciecha Surówki OP można przeczytać tutaj.