Wiele frustracji kobiet w Kościele rodzi się z tego, że zostały nieprzyjęte, odrzucone, kwestionowane. Nie czujemy, żeby nasze doświadczenia były ważne i potrzebne – mówi teolożka Zuzanna Radzik w rozmowie z Magazynem Deon.

Z Zuzanną Radzik, teolożką, publicystką „Tygodnika Powszechnego”, zajmującą się dialogiem chrześcijańsko-żydowskim oraz teologią feministyczną, rozmawia Michał Lewandowski, teolog i dziennikarz Deon.pl. Pierwsza część wywiadu ukazała się 24 września w Magazynie Deon.pl.

Jak mówi teolożka, jej frustracja wynika często z tego, że „Kościół w wielu rzeczach nakłada na kobiety ograniczenia, definiuje ich kobiecość w sposób, w którym zupełnie się nie odnajdują. „Okazało się, że nie jestem sama w takim poczuciu. Odkryłam, że jest nas więcej. Wręcz bardzo dużo” – zauważa. Według niej, w Kościele jest bardzo dużo kobiet, które „chciałyby trochę innego Kościoła”. „Nie, nie chcemy go obalać. Jest dla nas zbyt ważny. Natomiast zależy nam na tym, żeby Kościół zaczął korzystać z tego, co my możemy mu dać. I żeby traktował nas poważnie. Wiele frustracji kobiet w Kościele rodzi się z tego, że zostały nieprzyjęte, odrzucone, kwestionowane” – zaznacza. „Nie czujemy, żeby nasze doświadczenia były ważne i potrzebne” – dodaje.

Radzik zwraca uwagę, że kwestie takie jak rozmowa ze spowiednikiem o antykoncepcji to dla wielu kobiet konkretny temat. „Ile widziałam takich dziewczyn: wierzących, pobożnych, z duszpasterstw, które stają się dorosłe i nagle te wszystkie kościelne opinie o tym, co powinny robić ze swoim życiem, relacjami, płodnością, stają się dla nich nie do zniesienia. Nikt nie chce z nimi rozmawiać na te tematy jak z dorosłymi. W momencie wchodzenia w dorosłe życie Kościół nie miał im do zaoferowania poważnej rozmowy” – relacjonuje. W zamian oferował natomiast „prymitywne katechezy o tym, co jest kobiece, a co męskie. Rekolekcje opisujące relacje damsko-męskie, podczas gdy one żyły już innym życiem i kościelny opis ról i cech w ogóle do tego nie przystawał”.

„Świat relacji płci i praw jakie mają kobiety do stanowienia o sobie zmienił się bardzo w XX wieku. Ta być może największa ze zmian społecznych jakie obserwujemy. Rozumiem, że zmiany rodzą niepokój, ale z perspektywy kobiet mam ochotę codziennie Bogu dziękować, że urodziłam się kobietą właśnie teraz i w Europie, a nie sto lat temu lub gdzieś indziej. Tymczasem mój Kościół przyjmuje te przemiany z lękiem i często z niezrozumieniem” – zauważa publicystka. „O ile bardziej ciekawie byłoby, gdyby biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniające się rozumienie roli kobiety w społeczeństwie, Kościół odpuścił sobie posiadanie gotowych rozwiązań w tym temacie. Poczekał, posłuchał. Tymczasem Kościół ma zakodowane, że na każdy temat błyskawicznie musi mieć swoje zdanie” – dodaje.

Jaka jest kondycja Kościoła w Polsce? – pyta Lewandowski. „Intelektualnie stanął w miejscu. Koncentruje się głównie na opisywaniu nauczania Jana Pawła II i tyle. Kościół w dużym, katolickim kraju nie może się nieustannie chronić za plecami zmarłego papieża. Większość wydziałów teologicznych to szkoły zawodowe dla księży i katechetów, a nie kuźnie myśli. Zatrudniają prawie wyłącznie księży, którzy bezpiecznie się nie wychylają” – odpowiada teolożka.

Pytana z kolei o kapłaństwo kobiet, publicystka zwraca uwagę, że w Kościele temat ten jest „w ogóle zakazany i podobno zamknięty”. „Trzeba sobie jednak postawić pytanie, czemu urządziliśmy sobie Kościół tak, że władzę – a zatem wpływ na jego kształt – mają jedynie duchowni, zawsze mężczyźni? Dopóki w Kościele uważa się, że kapłaństwo powiązane jest z władzą, dopóty będę mówić, że obie płcie powinny mieć dostęp do tego współkształtowania Kościoła” – mówi.

„Uważasz, że sakrament święceń kapłańskich, diakonatu i prezbiteratu powinien być dostępny dla kobiet?” – pyta dziennikarz Deonu. „Tak naprawdę to chodzi o głębszą zmianę relacji między duchownymi i świeckimi, bo analogiczna nieprzejrzysta, hierarchiczna i kolesiowska struktura jak dziś, tylko tworzona również przez kobiety, nic nie zmieni. Ale poza tym tak, jestem za rozmową o święceniach kobiet” – odpowiada Radzik.

DJ