Jesteśmy pouczani przez Jezusa, aby nigdy nie zapomnieć o człowieku, aby nigdy człowieka nie zastępować niczym innym, zwłaszcza nie takimi wartościami jak pieniądze, zaszczyty i prestiż – mówił do księży diecezji tarnowskiej kardynał Luis Antonio Tagle z Filipin.

Biskup tarnowski Andrzej Jeż zaprosił arcybiskupa Manili kard. Luisa Tagle do wygłoszenia rekolekcji dla księży z okazji V Synodu Diecezji Tarnowskiej. W dwóch turach spotkań weźmie udział ponad pięciuset kapłanów. Dziś kończy się pierwsza z nich, druga potrwa do soboty.

Zdaniem filipińskiego kardynała, nie tylko dla dzieci i młodzieży komputer oraz komórka są ważniejsze niż drugi człowiek. Także kapłani zmagają się niekiedy z tym problemem. – Ponadto jesteśmy kuszeni, żeby patrzeć na ludzi jak na przedmioty – powiedział kard. Tagle. – Ulegamy czasami bardzo wygodnemu podejściu. Kiedy spotykamy człowieka, to przychodzi nam na myśl pytanie: Jaki będzie pożytek z tego spotkania? Ludzie patrzą na siebie w kategoriach wartości rynkowej. A jak my patrzymy na naszych parafian? – pytał słuchaczy metropolita Manili.

Jak zaznaczył rekolekcjonista, jego także nie ominęła pokusa instrumentalnego potraktowania wiernych. Podczas jednej z konferencji podzielił się swoim doświadczeniem, kiedy to jedna z kobiet usilnie zapraszała go na urodziny. Kardynał jednak odmawiał, tłumacząc się obowiązkami. – Kobieta dzwoniła bardzo często, ale ja nadal odmawiałem. Zaczęło mnie to denerwować, ale odmawiałem mówiąc, że mam inne zobowiązania. W końcu powiedziała, że chce, abym przyszedł, bo wszystkie prezenty, jakie dostała, pragnie ofiarować dla diecezji. Wtedy zapytałem: kiedy są te urodziny? Jej wartość rynkowa wzrosła w moich oczach – wyznał.

– Jesteśmy pouczani przez Jezusa, aby nigdy nie zapomnieć o człowieku, aby nigdy człowieka nie zastępować niczym, zwłaszcza nie takimi wartościami jak pieniądze, zaszczyty i prestiż – mówił kard. Tagle.

Filipiński kardynał uwrażliwiał także księży, że dzisiaj wiele osób woła o solidarność. – W Japonii główną przyczyną śmierci młodych ludzi są samobójstwa. Już nie choroby, wypadki, ale samobójstwa. Ci ludzie nie widzą żadnego sensu życia, chociaż ich rodziny są bogate. Z samobójstwem można połączyć dokuczanie. Wielu młodych dręczy innych, przeżywa gniew i wyżywa się na swoich kolegach. W jaki sposób stawiamy czoła tym zjawiskom? – pytał.

KAI, DJ