Powiedziałem tyle i tylko tyle, że naziści z metryki byli chrześcijanami – tłumaczył metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś po wykładzie „Wolność w chrześcijaństwie” w Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi.

Abp Grzegorz Ryś był ostatnio surowo krytykowany przez prawicę za słowa wypowiedziane w czasie obchodów 74. rocznicy likwidacji łódzkiego getta (Litzmannstadt Ghetto). Powiedział wtedy między innymi, że „Zagładę w dużej mierze stworzyli ludzie – trzeba to powiedzieć z bólem serca – których wychowywały Kościoły chrześcijańskie na swoich nabożeństwach”.

Kilka dni temu, 6 września, w Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi abp Ryś odpowiedział na krytykę pod swoim adresem. – Nie chodzi o to, że byli chrześcijanami i stworzyli Zagładę, tylko, że mimo tego, że byli chrześcijanami, ją stworzyli. To jest tak, że w środku chrześcijańskiej Europy stworzono Zagładę, mimo że naszą kulturą jest chrześcijaństwo. To znaczy, że nasze chrześcijaństwo nie uratowało nas od takich działań, od takiego postępowania. Ja nie powiedziałem, że chrześcijaństwo jest odpowiedzialne za Holokaust. Ja powiedziałem tyle i tylko tyle, że ci ludzie z metryki byli chrześcijanami – tłumaczy metropolita łódzki.

KAI, JH