Bóg potrzebuje naszych oczu, aby widzieć potrzeby braci i sióstr. Potrzebuje naszych rąk, aby pomóc. Potrzebuje naszego głosu, aby potępić niesprawiedliwość – mówi papież Franciszek w wywiadzie dla włoskiego dziennika „24 Ore”.

Włoski dziennik ekonomiczny „24 Ore” opublikował dziś wywiad z papieżem. Franciszek mówił w nim o potrzebie wartości etycznych w ekonomii i finansach.

Papież skrytykował obecną sytuację gospodarczą, w której – jego zdaniem– osoba nie znajduje się w centrum działań. „Stoi za tym decyzja kogoś, kto mylnie sądzi, że pieniądze zyskuje się za pomocą pieniędzy. Pieniądze natomiast, te prawdziwe pieniądze, zdobywa się poprzez pracę. To praca nadaje człowiekowi godność, a nie pieniądze” – tłumaczył.

„Bezrobocie dotykające różnych krajów europejskich jest konsekwencją systemu gospodarczego, który nie jest już zdolny do tworzenia miejsc pracy, ponieważ postawił w centrum bożka, którego imię to pieniądz” – mówił Franciszek.

W rozmowie z „24 Ore” papież wspomniał o obecnym kryzysie migracyjnym w Europie. Zaznaczył, że warunkiem pokojowej przyszłości dla rodzaju ludzkiego jest akceptacja różnorodności, solidarność, myślenie o ludzkości jako jednej rodzinie. Jak mówił, brakuje dziś świadomości, że przyszłość trzeba budować razem.

Franciszek wezwał chrześcijan do otwartości wobec imigrantów, do zrozumienia ich kultury i języka. „Byłby to wyraźny znak świata i Kościoła, który pragnie być otwarty, integrujący i gościnny, Kościoła macierzyńskiego, który obejmuje wszystkich w dzieleniu wspólnej drogi” – powiedział.

Zdaniem papieża ze strony imigrantów konieczne jest poszanowanie kultury i praw kraju, który ich przyjął. Z kolei władze poszczególnych krajów i instytucje Unii Europejskiej powinny realizować programy pomagające imigrantom integrować się w goszczących je społeczeństwach. Jak zauważył, sprzyjałoby to budowaniu społeczeństw sprawiedliwych i demokratycznych.

„Reakcje na prośby o pomoc, nawet jeśli są wielkoduszne, może nie były dotychczas wystarczające i dzisiaj opłakujemy tysiące zmarłych. Było zbyt wiele ciszy. Było milczenie zdrowego rozsądku, milczenie stwierdzeń, że zawsze się tak czyniło, milczenie «my» stale przeciwstawione «im». Pan obiecuje spoczynek i wyzwolenie wszystkim uciskanym na świecie, ale potrzebuje nas, abyśmy zapewnili skuteczność Jego obietnicom. Potrzebuje naszych oczu, aby widzieć potrzeby braci i sióstr. Potrzebuje naszych rąk, aby pomóc. Potrzebuje naszego głosu, aby potępić niesprawiedliwość popełnioną w milczeniu, czasami współwinnym milczeniu wielu osób. Przede wszystkim Pan potrzebuje naszego serca, aby objawić miłosierną miłość wobec najmniejszych, odrzuconych, opuszczonych, usuniętych na margines” – mówił Franciszek.

KAI, DJ