Ostatnie wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas Mszy świętej w Gdańsku lub odznaczanie w jej trakcie polityków i urzędników (pierścień dla Jacka Kurskiego) są parodią celebracji liturgicznej i to za przyzwoleniem samego biskupa – pisze Szymon Żyśko na Deon.pl.

Tekst „Kościół i polityka – związek zdecydowanie niesakramentalny” Szymona Żyśko ukazał się 5 sierpnia na stronie portalu Deon.pl.

„Jako wierni oczekujemy od polityków i duchownych, że nie będą robili z ołtarza i ambony własnej mównicy i przyczółku jakiejkolwiek partii” – pisze Żyśko. „Nie potrzebujemy być dzieleni tam, gdzie chcemy się jednoczyć. Dość mamy podziałów każdego dnia” – dodaje.

Jak zauważa redaktor Deonu, „ostatnie wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas mszy świętej w Gdańsku (błogosławieństwo było dopiero po nim) lub odznaczanie w jej trakcie polityków i urzędników (pierścień dla Jacka Kurskiego) są parodią celebracji liturgicznej i to za przyzwoleniem samego biskupa”.

Żyśko pisze, że „polityka wchodzi na całego do naszych parafii i wspólnot. Trudno się temu dziwić, gdy przykład idzie z samej góry – od niektórych hierarchów”.

„Uprawianie polityki na ambonie jest groźne, bo sama polityka nie opiera się na prawdzie, ale na wspólnych interesach, a te – jak wiemy – zmieniają się co 4-5 lat. Czasami nawet częściej” – czytamy w tekście. „Polityka nigdy nie będzie miała należnego miejsca w Kościele, bo zwyczajnie żadne miejsce jej się nie należy. To profanum, nasze poglądy polityczne powinny zostawać w kruchcie, poza świętym miejscem” – tłumaczy publicysta.

Jak zwraca uwagę Żyśko, „do kościołów politycy wprowadzili już patriotyzm, a bokiem wszedł też nacjonalizm. Wprowadzili pamięć o poległych, a na ołtarzu zamiast niej mamy rozpamiętywanie”.

A co politycy wynoszą z każdej niedzieli? – pyta redaktor Deonu. „Niewiele, jak pokazują polityczne «standardy» stosowane w debacie publicznej. Wszystkiego mamy w nadmiarze, brakuje nam tylko jednego – zwykłej ludzkiej przyzwoitości” – odpowiada.

DJ