W przyszłości wiarygodność będzie podstawowym kryterium przy nominacjach biskupich i obsadzaniu kościelnych stanowisk. Przekaz Ewangelii nie może być zafałszowany – mówi ks. Andrzej Majewski, kierownik Redakcji Katolickiej Polskiego Radia.

26 sierpnia gościem Małgorzaty Glabisz-Pniewskiej w „Ważnych sprawach” w pierwszym programie Polskiego Radia był jezuita ks. Andrzej Majewski, kierownik Redakcji Katolickiej Polskiego Radia.

Rozmowa dotyczyła ostatnich skandali pedofilskich w Kościele katolickim i listu papieża Franciszka o przestępstwach seksualnych. Na pytanie, dlaczego reakcja Watykanu nastąpiła dopiero teraz, ks. Majewski zauważył, że jest to trzeci list papieski o pedofilii (Benedykt XVI pisał do Kościoła w Irlandii, zaś Franciszek do biskupów Chile). Przyznał też jednak, że wcześniej na najwyższych szczeblach kościelnej hierarchii brakowało swobodnego przepływu informacji. – Zawodziły kanały komunikowania. One teraz zostały udrożnione – mówił. – Jan Paweł II mieszkał w Pałacu Apostolskim i wiele informacji do niego nie docierało. Do Franciszka zwykli ludzie mają ułatwiony dostęp – tłumaczył.

Szef Redakcji Katolickiej Polskiego Radia mówił także o roli mediów w informowaniu o pedofilii w Kościele. – Media, które o tym piszą, spełniają pozytywną rolę nagłaśniania rzeczywistych zbrodni – powiedział.

Jak zauważył jezuita, proces, by w Kościele być blisko ofiar pedofilii a nie sprawców, trwa od kilkunastu ostatnich lat. – Widzimy ciągłość w postępowaniu papieży. Franciszek często cytuje poprzednika, gdy mówi o grzechach Kościoła – zaznaczył. Jak dodał, kościelne procedury „zero tolerancji” przyniosły efekty – w raporcie z Pensylwanii tylko dwa przypadki dotyczą wydarzeń po 2002 roku (wówczas wybuchł pierwszy skandal pedofilski w USA).

Ks. Majewski przyznał, że obecne afery nie odnoszą się tylko do przestępstw seksualnych, ale także do ukrywania ich sprawców. – Wierzę, że zostaną wypracowane takie procedury, że dalsze tuszowanie nie będzie możliwe – powiedział.

Jak ma w praktyce wyglądać wyeliminowanie klerykalizmu, który jest jednym ze źródłem pedofilii w Kościele? – pytała prowadząca. – Na stanowiskach w kościelnych instytucjach, także tych w Watykanie, pojawia się coraz więcej osób świeckich. To dobry znak na przyszłość. Myślę, że w tym kierunku pójdzie reforma Kościoła – odpowiadał jezuita.

Cytując prezydenta Włoch Sergio Mattarellego, ks. Majewski mówił, że nie brakuje nam mocnych przywódców, ale przywódców wiarygodnych. Jak przewidywał, w przyszłości wiarygodność będzie podstawowym kryterium przy nominacjach biskupich i obsadzaniu kościelnych stanowisk. – Chodzi o wiarygodność Kościoła. Żeby nasz przekaz Ewangelii nie był zafałszowany, żeby nie był ośmieszony, żebyśmy byli ludźmi, którzy żyją tym, co głoszą – dodał.

DJ