„Konieczne jest, abyśmy jako Kościół mogli rozpoznać i z bólem oraz wstydem wziąć odpowiedzialność za potworności popełnione przez duchownych, a także przez tych wszystkich, którzy mieli misję czuwania” – pisze papież Franciszek w Liście do Ludu Bożego po publikacji raportu o pedofilii w amerykańskim Kościele.

Papież Franciszek napisał w sobotę list do wiernych całego świata. To reakcja na raport dotyczący przestępstw seksualnych księży wobec dzieci, wydany kilka dni temu przez Wielką Ławę Przysięgłych Pensylwanii.

Papież przypomniał słowa św. Pawła, że „gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12, 26). Jak podkreślił, wykorzystywanie seksualne dzieci „wywołuje głębokie rany cierpienia i niemocy, przede wszystkim u ofiar, ale także w ich rodzinach i całej wspólnocie, niezależnie od tego, czy są to osoby wierzące, czy też niewierzące”. „Patrząc w przeszłość, nigdy nie będzie dość proszenia o przebaczenie i prób naprawienia wyrządzonych szkód. Patrząc w przyszłość, nigdy nie będzie dość wysiłków, aby stworzyć kulturę zdolną do zapobiegania takim sytuacjom, nie tylko, aby się nie powtarzały, lecz także nie znajdowały miejsca na ukrywanie i utrwalanie” – napisał Franciszek. Jak dodał, „cierpienie ofiar i ich rodzin jest także naszym bólem, dlatego musimy ponownie podkreślić wysiłki, aby zapewnić ochronę nieletnim i dorosłym w sytuacjach zagrożenia”.

Franciszek zauważył, że chociaż większość przypadków dotyczy przeszłości, to jednak „rany nigdy nie ulegają przedawnieniu i zmuszają nas do zdecydowanego potępienia potworności, jak również do skoncentrowania wysiłków, aby wykorzenić tę kulturę śmierci”.

Papież zaapelował do wiernych o solidarność z ofiarami przestępstw seksualnych. Wezwał też wszystkich ochrzczonych do nawrócenia osobistego i wspólnotowego, do modlitwy pokutnej i postu, aby nigdy więcej nie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

Zwrócił uwagę, że jedną z ich przyczyn jest klerykalizm. „Za każdym razem, gdy staraliśmy się zastępować, wyciszyć, pomijać, ograniczać lud Boży do małych elit, tworzyliśmy wspólnoty, plany, akcenty teologiczne, duchowości i struktury bez korzeni, bez pamięci, bez twarzy, bez ciała, w ostatecznym rachunku – bez życia. Ukazuje się to wyraźnie w niewłaściwym sposobie rozumienia władzy w Kościele – bardzo częstym w wielu wspólnotach, w których doszło do nadużyć seksualnych, nadużyć władzy i sumienia – jakim jest klerykalizm. Sprzyjają mu zarówno sami kapłani, jak i świeccy, tworzy on rozłam w ciele Kościoła, sprzyja i pomaga w popełnianiu wielu złych rzeczy, które teraz potępiamy. Powiedzenie «nie» wobec nadużyć oznacza stanowcze odrzucenie wszelkich form klerykalizmu” – czytamy w papieskim liście.

„Konieczne jest, abyśmy jako Kościół mogli rozpoznać i z bólem oraz wstydem wziąć odpowiedzialność za te potworności popełnione przez osoby konsekrowane, duchownych, a także przez tych wszystkich, którzy mieli misję czuwania, oraz grzechy innych osób. Świadomość grzechu pomaga nam uznać błędy, przestępstwa i rany zadane w przeszłości, otworzyć się i zaangażować bardziej w proces ponownego nawrócenia” – stwierdził papież.

Franciszek zakończył list wezwaniem do Ducha Świętego, „abyśmy w obliczu przestępstwa nadużyć mogli wyrazić naszą skruchę i stanowczość, by odważnie z nimi walczyć”.

KAI, DJ