Abp Gądecki podał usunięcie krzyża i aureoli przez Komisję Europejską ze słowackiej monety jako przykład spychania religii do sfery prywatnej. Ale historia monety potoczyła się inaczej niż twierdzi przewodniczący episkopatu.

Arcybiskup Stanisław Gądecki wygłosił wczoraj w Kalwarii Pacławskiej, jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na Podkarpaciu, homilię przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. I wszystko szło dobrze, aż do momentu, gdy odszedł od języka duchowości i teologii, aby stawiać tezy o charakterze ideowo-światopoglądowym.

„Przez swój materialistyczny charakter ponowoczesność pozostaje ideą głęboko marksistowską, starającą się usunąć wszelką myśl metafizyczną a nawet sama obecność Boga, spychając religię do sfery ściśle prywatnej. Gdy np. Słowacja – z okazji 1500. lecia misji świętych Cyryla i Metodego – wybiła na swojej monecie o nominale 2 euro podobiznę tych świętych, Komisja Europejska natychmiast zażądała usunięcia z tych podobizn aureole i krzyże. Głos ludu stał się jedynie pretekstem, po który się sięga, gdy jest on użyteczny. Gdy lud nie głosuje tak jak trzeba, każemy mu głosować ponownie. Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu” – mówił w homilii (link do całości tutaj) przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Słowacka moneta o nominale 2 EUR, upamiętniająca 1150. rocznicę misji Cyryla i Metodego w Państwie Wielkomorawskim

Słowacka moneta o nominale 2 EUR, upamiętniająca 1150. rocznicę misji Cyryla i Metodego w Państwie Wielkomorawskim. Fot. Europejski Bank Centralny

Nie zamierzam polemizować z ostrymi tezami arcybiskupa (to temat na zupełnie inny artykuł), nie sądzę zresztą, by homilia była odpowiednim narzędziem do głoszenia podobnych wypowiedzi. Chciałbym jednak podważyć przykład, którego arcybiskup Gądecki użył, aby poprzeć swoją tezę o odsuwaniu religii do sfery prywatnej. Historia o ingerencji Komisji Europejskiej w wygląd pamiątkowej monety dwueurowej być może jest efektowna, ale w wersji opowiedzianej przez metropolitę poznańskiego niepełna i przygotowana pod tezę.

Po pierwsze, Cyryl i Metody głosili Słowianom Ewangelię nie w VI w., ale w IX w. – dlatego kilka lat temu wypadała więc 1150., a nie 1500. rocznica ich misji. Po drugie, i znacznie ważniejsze, bieg wydarzeń był nieco inny. Narodowy Bank Słowacki ogłosił w maju 2012 r. konkurs na projekt monety dwueurowej, upamiętniającej Cyryla i Metodego, który wygrał Miroslav Hric. Co oczywiste, bo – zgodnie z ikonicznymi przedstawieniami – wszystkie nagrodzone w konkursie projekty zawierały zarówno aureole, jak i krzyż. Uwagi do projektu Hrica zgłosiły przed wybiciem monety Komisja Europejska i niektóre kraje członkowskie (na podstawie rozporządzenia Rady Unii Europejskiej nr 975/98). NBS zdecydował się zatem zmienić zwycięski projekt, rzeczywiście rezygnując z symboliki religijnej.

Ponieważ było jednak jasne, że nieporozumienie ma raczej delikatny charakter, ówczesny minister finansów Słowacji Peter Kažimír podniósł temat na najbliższym spotkaniu ministrów finansów członków UE. W efekcie już w listopadzie 2012 r. uzgodniono jednomyślnie i ostatecznie, że moneta będzie wybita zgodnie z oryginalnym projektem. Dziś numizmatycy handlują nią w internecie.

Spychanie religii do sfery prywatnej jest, owszem, jednym z elementów sekularyzacji zachodzącej w świecie zachodnim, o którym trzeba dyskutować. Ale, żeby robić to w sposób wiarygodny – warto lepiej dobierać przykłady.