Prawicowi publicyści komentują zmianę punktu 2267 Katechizmu Kościoła Katolickiego, który brzmi teraz: „Kościół naucza, że kara śmierci jest niedopuszczalna i postanawia stanowczo działać na rzecz jej zniesienia”.

Łukasz Warzecha na Twitterze:

Kolejna fatalna wiadomość za tego słabego pontyfikatu. Mojego stanowiska w sprawie kary śmierci to nie zmienia.

„Najwyższy Czas”:

Papież Franciszek oszalał. Kościół Katolicki po stronie morderców. (…) Papież Franciszek jawnie opowiedział się po stronie morderców, wyrzucając dwa tysiące lat nauczania Kościoła Katolickiego do kosza, o biblijnych nakazach nie wspominając.

Krzysztof Bosak na Twitterze:

Papież chce poprawiać katechizm zredagowany przez Jana Pawła II. Zaproponowana zmiana, pozornie drobna, oznaczałaby jednak zmianę nauczania Kościoła w fundamentalnej kwestii moralnej (kara śmierci). Na ile znam naukę Kościoła to papież nie może jej zmienić.

Tomasz Terlikowski, „Do Rzeczy”:

Nowa treść punktu 2267 Katechizmu Kościoła Katolickiego przedstawiona przez Kongregacje Nauki Wiary jest, z punktu widzenia nienaruszalności doktryny, niebezpieczna. Powody są przynajmniej dwa:

Po pierwsze trudno uznać przejście od tezy A do nie-A za rozwój doktryny.

Ale jeszcze niebezpieczniejsze jest uzasadnienie. Otóż zmiana jest uzasadniona wyłącznie świecko: zmianą świadomości społecznej czy nowym rozumieniem „sensu sankcji karnych” i wreszcie lepszymi karami. Tyle, że to nic nie wnosi ani do Biblii (a ta karę śmierci akceptuje), ani do Tradycji (która również ją akceptowała), ani do Magisterium. Zmienia, co najwyżej okoliczności i może sprawić, że kara śmierci nie musi być wykonywana, ale nie może sprawić, żeby to, co przez wieki Kościół uznawał za działanie moralne, przestało nim być.

Jeśli uznać, że jest inaczej, to będzie to oznaczać, że w istocie każda teza A może zostać uznana za nie-A, jeśli zmieni się świadomość społeczna, albo rozpowszechni odmienne rozumienie godności ludzkiej. Przykład? Antykoncepcja, którą łatwo można uznać za dopuszczalną, bo… rozpowszechniła się odmienna koncepcja aktu seksualnego i zmieniła tożsamość społeczna. Wiara nie jest zależna od świadomości, ani światowych koncepcji. Warto o tym pamiętać.

Michał Barcikowski („Christianitas”) na Facebooku:

Świadectwo Pisma Św., Tradycji i Magisterium Kościoła dopuszcza co do zasady karę śmierci. To zmienić się nie może, bo Kościół to matka, która nigdy nie okłamuje swoich dzieci, a nie kobieta cierpiąca na dwubiegunówkę, która płynnie przechodzi od manii do apatii. Jeśli nauczanie Franciszka ma mieć jakikolwiek katolicki sens, to tylko taki, że w obecnej chwili kara śmierci jest niepotrzebna. Nic więcej.

Tak czy siak w ramach porządków po obecnym zamęcie przyszły papież będzie musiał nadać jasny, katolicki sens i temu nauczaniu.

Tomasz Rowiński („Christianitas”) na Facebooku:

Papież uruchamia kolejne procesy gnilne, jakiś kolejny Papież będzie musiał to posprzątać, łącznie z uporządkowaniem samej kwestii papiestwa w Kościele. No niestety – tylko tyle z tego wynika, choć to przesilenie długo trwających chorób. Opatrzność dopuszcza, byśmy mogli zobaczyć, że absolutyzm papieski i ultramontanizm to religia na manowcach.

Wyb. AL