Tym, co zaprząta moją głowę, nie jest pytanie, ile osób do kościoła przyjdzie, a ile nie, tylko to, w jaki sposób prowadzić ludzi od wiary odziedziczonej po rodzicach do wiary świadomej – mówi prymas Polski abp Wojciech Polak w rozmowie z miesięcznikiem „W drodze”.

Z abp. Polakiem rozmawiają Katarzyna Kolska i Roman Bielecki OP. Wywiad ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika „W drodze”. Cytujemy wybrane fragmenty:

Liczba osób chodzących do spowiedzi nic nie mówi. Ważniejsze jest to, jak przełożyć doświadczenie świąteczne na codzienność życia. To jest moja ogólna diagnoza dotycząca polskiego Kościoła.

Nie zastanawiam się nad liczbami. Tym, co zaprząta moją głowę, nie jest pytanie, ilu przyjdzie, a ilu nie, tylko to, w jaki sposób prowadzić ludzi od wiary odziedziczonej po rodzicach do wiary świadomej. Podczas wizyty na Jasnej Górze papież Franciszek mówił, że puste jest świętowanie, jeżeli nie dokona się pascha serca. I to jest prawda.

Papież wybija nas z utartych schematów myślenia. Najłatwiej jest powiedzieć, ze zawsze tak było, i nic nie zmieniać. O wiele trudniej jest otworzyć się na pewną nową perspektywę.

Nieraz humorystycznie mówimy, że robimy dokładnie odwrotnie niż Pan Jezus – błogosławimy dorosłych, a uczymy dzieci. Katecheza w szkole powinna być, ale jednocześnie potrzebna jest solidna katecheza dla rodziców.

Uważam, że musimy ograniczać komunikaty Episkopatu do niezbędnego minimum. I powinny mieć charakter nie tyle informacyjny, ile formacyjny – tylko wtedy będzie to miało sens.

Jako biskup jestem odpowiedzialny za księży i diecezję. Będę przestrzegał przed tym, żeby się nie dać wmanewrować w doraźną politykę. W Kościele mamy ludzi o różnych poglądach i musimy o tym pamiętać.

Wyb. DJ