Wielu chrześcijan pojmuje wiarę jako przyjęcie określonych prawd, wyznawanie Credo i wiarę w dogmaty Kościoła, a nie dostrzega związku pomiędzy wiarą, którą się wyznaje, a życiem, jakie się prowadzi – mówi franciszkanin o. Kasper Kaproń w rozmowie z portalem Deon.pl.

Z o. Kaproniem rozmawia Karol Kleczka. Wywiad ukazał się 26 lipca na stronie Deon.pl. Cytujemy wybrane fragmenty:

Nie chodzi o to, aby Kościół był jakąś zamkniętą społecznością ludzi wykluczonych, ubogich, tych z marginesu. Kościół jest katolicki, to znaczy powszechny. Nie zamyka się na żadną społeczność lub grupę społeczną. W tym znaczeniu niewłaściwe jest twierdzenie, że opcja na rzecz ubogich wyklucza ludzi bogatych i wszelkiego rodzaju inne grupy społeczne. Chodzi jednak o to, aby to ci ostatni, tzn. ubodzy, w których to Jezus sobie upodobał, nadawali pewien duchowy rytm życiu Kościoła.

Kościół nie jest jakąś społeczną organizacją pozarządową. Kościół to żywe Ciało Chrystusa i każdy człowiek, zwłaszcza ten ubogi, jest żywą ikoną niewidzialnego Boga. Ubodzy są dla nas darem i są nauczycielami.

Wielu chrześcijan pojmuje wiarę jako przyjęcie określonych prawd, wyznawanie Credo i wiarę w dogmaty Kościoła, a nie dostrzega jednocześnie istotowego i rzeczywistego związku pomiędzy wiarą, którą się wyznaje, a życiem, jakie się prowadzi. Co najwyżej życie traktowane jest jako miejsce spełniania dobrych uczynków celem zagwarantowania sobie wiecznej szczęśliwości w niebie.

Jakże często możemy zauważyć wielkie przywiązanie do norm prawnych przy jednoczesnym luźnym podchodzeniu do konkretnych zadań, jakie spoczywają na wiernych. Przywiązujemy wagę do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek, a katolickie portale za każdym razem informują o dyspensie, jednocześnie zapominamy o sensie wstrzemięźliwości i postu, który przecież nie polega na tym, abyśmy odmówili sobie schabowego, zastępując to smaczną rybą, ale polega właśnie na uświadomieniu sobie, że zależymy od Boga i głód nam o tym ma przypominać. Jakże często przepisy wykonujemy dla samego przepisu i niczym faryzeusze znajdujemy też tysiące motywów, aby je obejść.

Wyb. DJ