Nie tylko życie duchowe, lecz także kwestie publiczne, były głównym motywem kazań polskich biskupów na Boże Ciało. Usłyszeliśmy o „skrajnym indywidualizmie” Irlandczyków, którzy zagłosowali za zniesieniem konstytucyjnego zakazu aborcji, o patologiach współczesnej kultury i o trwonieniu polskiej suwerenności.

– Czy jesteście ludźmi wolnymi? – pytał zebranych w łódzkiej archikatedrze abp Grzegorz Ryś. – Czy macie doświadczenie tego, że trzymacie życie w swoich własnych rękach? Czy macie takie doświadczenie, że życie wam się nie dzieje? Czy macie takie doświadczenie, że to wy, a nie nikt inny, decydujecie o waszych wyborach? Czy macie takie poczucie, że trzymacie się w rękach tak dalece, że możecie z siebie zrobić dar? Jezus dziś mówi: przestańcie być niewolnikami! Podejdźcie do tej Eucharystii! Wypijcie tę Krew! Nie bądźcie niewolnikami, bądźcie wolni! Bądźcie królami! – zachęcał metropolita łódzki.

Abp Wojciech Polak, prymas Polski, przypomniał w Gnieźnie, że Eucharystia „nie jest nigdy nagrodą dla dobrych, ale jest mocą dla słabych” oraz że „czynienie tego, co czynił Chrystus, to chrześcijańska świętość ludzi zwyczajnych”.

Zdaniem kard. Kazimierza Nycza, dziś Chrystus potrzebuje Kościoła wrażliwego na współczesne biedy, na bezdomnych, samotnych, szukających schronienia czy nowej ojczyzny. – Kościół nigdy nie może powiedzieć: „to nie jest nasza sprawa, to nie jest nasz problem”. Stosunek do biednych, potrzebujących, opuszczonych jest miarą dojrzałości społeczeństwa – podkreślił metropolita warszawski.

Inni hierarchowie koncentrowali się na sprawach narodu, życia społecznego i stanu kultury.

Abp Marek Jędraszewski wezwał w Krakowie do modlitwy za Polskę, do „modlitwy o wolność wewnętrzną i wolność narodu”. – Można nieraz odnieść wrażenie, patrząc na ciągłe odwoływanie się do 1918 roku, że od tamtych czasów była już tylko wolność. A tymczasem było ciągłe zmaganie się o nią – przypomniał, cytowany przez krakowską „Gazetę Wyborczą”. – Po 1989 roku byliśmy świadkami trwonienia polskiej suwerenności także poprzez wyprzedaż za bezcen majątku narodowego. Ale także trwonienia polskiej suwerenności przez wyszydzanie takich treści jak ojczyzna, patriotyzm, tradycja, rodzina – stwierdził.

W podobnym duchu przemawiał w Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź. Nawiązując do sytuacji w Polsce, mówił o „jątrzących ranach na tkance polskiego życia”. – Odnosimy często wrażenie, że nasza ojczyzna cierpi na niedosyt dobra, szczególnie w życiu publicznym, społecznym i obywatelskim. Przeradza się to w swoiste znerwicowanie, hałas, targowisko zwady, zarzutów i wzajemnych oskarżeń. Jakbyśmy jeszcze nie wyrośli z walki klas. Zamiast szlachetnego sporu mamy wilcze kąsanie – cytuje jego słowa trójmiejska „Wyborcza”.

– Polska nie zginęła, bo wsłuchała się w mowę przeszłości, która pozwoliła i pozwala na zachowanie wolności ducha. Także poprzez nieuleganie temu, co się nazywa „pedagogiką wstydu”, która tak rozpowszechniona jest w liberalnych, kosmopolitycznych kręgach. Dlatego trzeba wciąż pamiętać, że jesteśmy przedmurzem chrześcijaństwa – podkreślał metropolita gdański.

O stanie obecnej kultury i mentalności mówił w Częstochowie abp Wacław Depo. – Z duchowego punktu widzenia świat, w którym żyjemy, odrzuca prawdę o swoich odniesieniach do Boga. Zapomina o źródle. A jednocześnie zauważamy, że wraz z rozwojem nauki i techniki nie wzrasta siła moralna człowieka. Wręcz przeciwnie. Im bardziej następuje wzrost kultury technicznej i medialnej, tzw. kultura współczesna odstąpiła od wymogu kształtowania umysłów i charakterów poprzez prawdę, piękno i dobro, epatując nas wulgaryzmami i patologią – mówił cytowany przez częstochowską „Wyborczą”. Jako przykłady wymieniał inscenizację „Klątwy” w Teatrze Powszechnym w Warszawie czy wystawę w Muzeum Sztuki Nowym Jorku, na której Sarah Jessica Parker „dumnie pozowała do zdjęć z szopką bożonarodzeniową na głowie”, a inni celebryci w strojach z Najświętszym Sercem Jezusa, wizerunkami Matki Bożej, krzyżami i w stułach na ramionach.

Przy jednym z ołtarzy podczas procesji abp Depo nawiązał do sporu Polski z Komisją Europejską. – Europa stawia pytanie, czy Polska jest praworządna. A czy można postawić prawo ustanowione z pomyłkami nad prawo Boże? – pytał metropolita częstochowski.

W Poznaniu abp Stanisław Gądecki odniósł się do wyników niedawnego referendum w Irlandii, gdzie 66,4 proc. głosujących opowiedziało się za zniesieniem konstytucyjnego zakazu aborcji. – Wynik referendum dowodzi, że w Irlandii w dyskursie politycznym zdobywa przewagę efekt kultury skrajnego indywidualizmu. Egoizm, w którym nie liczy się drugi człowiek. Liczy się tylko własna pomyślność, własny dobrobyt, kosztem praw innych ludzi – mówił. Zdaniem przewodniczącego episkopatu, wynik tego referendum powinien skłonić Polaków do jeszcze intensywniejszej obrony życia, aby ta sytuacja nie powtórzyła się w naszej ojczyźnie.

Metropolita poznański podkreślał też autonomiczny stosunek Kościoła w stosunku do „każdego państwa i każdej kultury”. – Kościół nie jest więźniem granic politycznych, rasowych i kulturalnych. Nie można go utożsamiać z państwami ani z federacjami państw, ponieważ jego jedność jest innego rodzaju i dąży do przekroczenia wszystkich ludzkich granic – powiedział. – Zawsze i w każdym miejscu Kościół musi być domem dla wszystkich, w którym każdy może się odnaleźć – dodał.

DJ, KAI