Chcemy przenieść nasz dialog z małego grona do miejsc, gdzie wcześniej się o tym nie mówiło – powiedział rabin Stanisław Wojciechowicz podczas spotkania w łódzkim seminarium duchownym. – Nie da się zrozumieć chrześcijaństwa bez świadomości, skąd ono wyrasta – mówił Zbigniew Nosowski.

We wtorek, 22 maja, w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi odbyła się debata „Po co katolikom Żydzi?”. Pomysłodawcą spotkania był ksiądz Andrzej Perzyński, wykładowca ekumenizmu w łódzkim seminarium. Uczestnicy dyskusji to ks. Grzegorz Michalczyk – krajowy duszpasterz środowisk twórczych i rabin Stanisław Wojciechowicz z Warszawskiej Gminy Żydowskiej. Rozmowę prowadził redaktor naczelny kwartalnika „Więź” Zbigniew Nosowski.

Jak tłumaczył ks. Perzyński, celem spotkania było przypomnienie nauczania Kościoła katolickiego na temat relacji chrześcijańsko-żydowskich, które zawarte są w dokumentach kościelnych.

Zbigniew Nosowski mówił, że od urodzenia mieszka w Otwocku, którego większość obywateli przed wojną stanowili Żydzi. 19 sierpnia 1942 roku Niemcy wywieźli ich do obozu w Treblince. – Bardzo długo wychowywałem się w tym mieście, kompletnie o tym nie wiedząc. W szkole o tym nie mówiono. Dopiero później moja przyszła żona pokazała mi cmentarz żydowski w lesie – wspominał. – Zrozumiałem, że jeśli mam być człowiekiem zakorzenionym lokalnie, muszę coś zrobić z wiedzą, którą zdobyłem – wyznawał. Jak tłumaczył, inaczej nie można być wiernym swojej małej ojczyźnie. – Żydzi są mi potrzebni, bo taka jest polskość, rozumiana jako otwartość, a nie zamknięcie. Nie da się natomiast zrozumieć chrześcijaństwa bez świadomości, skąd ono wyrasta – dodawał.

Ks. Michalczyk mówił o ewolucji, jaka dokonała się w relacjach pomiędzy katolikami a Żydami. – W dokumentach Kościoła i wypowiedziach papieży dotykamy pewnej tajemnicy, w jaki sposób Żydzi już uczestniczą w zbawieniu, które daje im Bóg, jednocześnie nie wyznając wiary w Jezusa Chrystusa. To jest tajemnica, choć nie ma analogi z innymi religiami – zauważył.

Rabin Wojciechowicz wspominał natomiast, że jego spotkanie z Kościołem katolickim nastąpiło dopiero w Polsce. – Kiedy tutaj przyjechałem, starałem się nadrobić zaległości i zacząłem dużo czytać oraz brać udział w spotkaniach rady ds. chrześcijan i Żydów – podkreślił. – Chcemy, aby nasz dialog przenieść z małego grona do miejsc, gdzie wcześniej o tym się nie mówiło, lub gdzie pozostaje on sprawą kuriozalną – dodawał.

Spotkanie odbyło się w ramach projektu edukacyjnego Korzenie”, realizowanego przez Laboratorium „Więzi”. Skierowany jest on do księży, seminarzystów i katechetów. Ma na celu pogłębienie ich wiedzy o żydowskich korzeniach chrześcijaństwa i współczesnym nauczaniu Kościoła katolickiego o Żydach i Judaizmie.

DJ, Archidiecezja Łódzka