Testament św. Pawła to wezwanie: „Przeszedłem tę drogę. Idźcie nią dalej”. Proszę Pana o łaskę, abym mógł się tak pożegnać – mówił wczoraj papież Franciszek.

Podczas wczorajszej Mszy św. w Domu św. Marty Franciszek komentował fragment z Dziejów Apostolskich (20,17-27), w którym św. Paweł żegna się z Kościołem w Efezie. Podkreślił, że ukazuje on drogę, jaką każdy biskup przebywa w chwili, gdy rozstaje się z powierzoną sobie wspólnotą. Najpierw – jak zauważył papież – apostoł dokonuje rachunku sumienia: przypomina, czego dokonał dla wspólnoty i poddaje to jej osądowi. Chlubi się jedynie swoimi grzechami i krzyżem Jezusa.

– Paweł wie, że idzie na prześladowanie i posłusznie powierza się Panu. Jest on tym biskupem idącym zawsze naprzód, zgodnie z natchnieniami Ducha Świętego – podkreślił Franciszek.

Papież zwrócił uwagę, że św. Paweł zostawił uczniom swój testament duchowy. – Testament Pawła jest świadectwem. Jest również wezwaniem: „Przeszedłem tę drogę. Idźcie nią dalej. Bądźcie biskupami dla owczarni, aby strzec stada, a nie piąć się w górę w karierze kościelnej”. Jakże daleki jest ten testament od testamentów światowych w stylu: „To zostawiam temu, to drugiemu, a to jeszcze innemu …”. Apostoł nic nie miał, tylko łaskę Boga, odwagę apostolską, objawienie Jezusa Chrystusa i zbawienie, które dał mu Pan – powiedział.

Franciszek wyznał, że czytając te słowa myśli o sobie samym. – Proszę Pana o łaskę, abym mógł się tak pożegnać. W rachunku sumienia nie wyjdę zwycięsko, jak Paweł. Ale Pan jest dobry, jest miłosierny… Myślę o wszystkich biskupach. Niech Pan da nam łaskę, abyśmy mogli w ten sposób się pożegnać, z tym duchem, z tą mocą, z tą miłością do Jezusa Chrystusa, z tą ufnością w Duchu Świętym – zakończył homilię papież.

KAI. DJ