Nikt nie ma prawa ignorować strasznej roli wielu Polaków w okropnych czynach przeciwko Żydom – pisze Simcha „Kazik” Rotem w liście do prezydenta Andrzeja Dudy.

Simcha „Kazik” Rotem, jeden z ostatnich żyjących uczestników powstania w getcie warszawskim, napisał do prezydenta Andrzeja Dudy list otwarty (opublikowała go „Gazeta Wyborcza”). Odnosi się w nim do słów wypowiedzianych przez prezydenta podczas niedawnych uroczystości 75. rocznicy powstania w getcie (19 kwietnia).

„Poczułem się sfrustrowany, rozczarowany, a nawet zdumiony uporczywą nieznajomością najistotniejszej różnicy między cierpieniem narodu polskiego w wyniku nazistowskiej okupacji, a systematycznym unicestwieniem moich braci i sióstr, polskich Żydów, przez niemiecką, nazistowską machinę zagłady, a także ignorowaniem faktu, że mieli w tym udział liczni przedstawiciele narodu polskiego” – pisze Rotem.

Jak zaznacza powstaniec, każdemu z Polaków, którzy podczas wojny ratowali Żydów on sam kłania się „z wielkim szacunkiem i podziwem”. „Jednakże prawda historyczna jest taka, że nawet ci odważni Polacy, którzy dla ratowania Żydów ryzykowali własne życie, a czasem też życie swoich bliskich, musieli ukrywać się przed swoimi polskimi sąsiadami” – zaznacza. „Jeśli społeczeństwo polskie odważnie ujrzy ową gorzką prawdę historyczną i w pełni ją ujawni, jest nadzieja, że okropieństwa te nigdy nie wrócą” – dodaje.

„Stanowczo sprzeciwiam się fałszującemu fakty prawu, które ostatnio zostało uchwalone w Polsce w celu usunięcia z pamięci historycznej owych strasznych czynów wielu Polaków przeciwko narodowi żydowskiemu” – czytamy w liście.

Rotem protestuje też przeciwko słowom prezydenta o tym, że „Polakom i Żydom ogromnie zależy na tym, by prawda historyczna była jedna”. Jak zaznacza powstaniec, cytat ten budzi w nim „wiele zdziwienia i wątpliwości, co do znaczenia «prawdy historycznej» wspólnej dla Żydów i Polaków”. „Żydzi w Polsce byli ofiarą strasznej i systematycznej zbrodni dokonanej przez hitlerowskie Niemcy, a naród polski znajdował się pod okrutną okupacją, natomiast nie doświadczał systematycznej zagłady. Nie ma żadnej podstawy do porównywania tych pojęć. Nikt nie ma prawa ignorować strasznej roli wielu Polaków w okropnych czynach przeciwko Żydom” – tłumaczy.

„Czyżby Pan, Panie Prezydencie, obecny przywódco narodu polskiego, chciał być wspólnikiem w przekształcaniu tej niepojętej ignorancji w «nową prawdę historyczną», która będzie przekazywana następnym pokoleniom?” – kończy swój list Rotem.

DJ