Bóg jest Stwórcą każdego niepowtarzalnego człowieka. Czy może artysta zapomnieć o swoim dziele? Czy może pozwolić na jego zniszczenie lub unicestwienie?

„O zmierzchu uczniowie Jego zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi, zaczęli się przeprawiać przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, (…) jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się»”.

Święty Jan Ewangelista opowiada o konkretnym doświadczeniu uczniów – określa nawet w stadiach odległość łodzi od brzegu. Ujrzeli Jezusa kroczącego po wzburzonych falach i przestraszyli się, myśląc, że to zjawa. A On ich uspokaja słowami „To Ja jestem”. Nie bójcie się: nie jestem zjawą, lecz realnym człowiekiem, waszym Mistrzem. Ale autor biblijny chce powiedzieć coś więcej – że Jezus, któremu posłuszne są ziemskie żywioły, jest Mesjaszem i Synem Bożym.

My, słysząc dzisiaj te słowa, mamy prawo odczytywać je jeszcze głębiej. Jezus w konkretnej sytuacji kroczenia po wodzie zwraca uwagę uczniów na swoje realne człowieczeństwo, jednocześnie jednak – i im, i nam wszystkim, czytającym Pismo – wskazuje na swoją boskość. Słowa, jakich używa – „To Ja jestem” – przywołują przecież Imię Boga Jahwe, objawione na górze Choreb Mojżeszowi: „Jestem, który Jestem”.

Samo istnienie świata budzi zdumienie oraz zachwyt – i rodzi od wieków pytanie o źródło wszelkiego istnienia

„Przedziwne jest imię Twoje na całej ziemi” – mówi Psalmista. Samo istnienie świata budzi zdumienie oraz zachwyt – i rodzi od wieków pytanie o źródło wszelkiego istnienia. To zdziwienie i to pytanie zrodziły filozofię. A metafizyczna odpowiedź sformułowana przez Tomasza z Akwinu brzmi: Bóg jest czystym istnieniem. Jest bytem, którego istotą jest istnienie.

Chrześcijanie w modlitwie „Ojcze nasz” każdego dnia powtarzają wezwanie: „Święć się imię Twoje”. Obawiam się jednak, że wielu z nas czyni to z rutyną, byle jak, bez zrozumienia przepastnej głębi tych słów. Tymczasem chodzi tu o objawione Mojżeszowi imię Boga: Jahwe – „Jestem, który Jestem”. Istniejący świat jest odblaskiem Boga. On jest źródłem wszelkiego istnienia, Stwórcą każdego niepowtarzalnego człowieka, mężczyzny i kobiety… Czy może artysta zapomnieć o swoim dziele? Czy może pozwolić na jego zniszczenie lub unicestwienie?

Dlatego mamy prawo odnieść dzisiaj do siebie słowa Jezusa wypowiedziane przed dwoma tysiącami lat do wystraszonych uczniów, w ciemnościach nocy, na wzburzonym, groźnym jeziorze: „Nie bójcie się, to Ja jestem”. Ja Jestem.

Tekst emitowany 14 kwietnia jako „Słowo na dzień” w poranku radiowej Dwójki.