Na placu Piłsudskiego w Warszawie odsłonięto pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej. – Czemu zginęli? Bo byli razem – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Do modlitwy w imieniu wszystkich, którzy zginęli w katastrofie przed ośmiu laty oraz ich najbliższych zachęcał kard. Kazimierz Nycz. – Módlmy się o to, żeby ten pomnik wszystkich nas jednoczył – powiedział metropolita warszawski, który poświęcił monument. Odsłoniły go rodziny ofiar, m.in. Jarosław Kaczyński, Marta Kaczyńska, Małgorzata Wassermann, Ewa Kochanowska, Andrzej Melak.

Potem przed budynkiem Garnizonu Warszawa, naprzeciwko placu Piłsudskiego, odsłonięto kamień w miejscu, gdzie ma stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Odsłonili go Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Marta Kaczyńska oraz Anita Czerwińska.

Kard. Nycz prosił Boga, by wejrzał na wszystkich zgromadzonych w tragiczną rocznicę śmierci sióstr i braci, którzy zginęli pod Smoleńskiem w drodze do Katynia. – Pobłogosław, Boże, ten pomnik wzniesiony jako znak naszej trwającej o nich pamięci oraz wyraz naszej wdzięczności za wszystko, co przez lata czynili dla ojczyzny w tylu obszarach życia politycznego, wojskowego, społecznego, ekonomicznego, religijnego i kulturalnego. Niech ten pomnik przemawia do przyszłych pokoleń – modlił się metropolita warszawski.

– Przyszedł ten dzień, na który czekaliśmy – mówił Jarosław Kaczyński. – Dzień odsłonięcia pomnika ofiar. „Nie lękajcie się”. Te słowa Jana Pawła II musimy ciągle pamiętać. I ten pomnik jest właśnie wyrazem odrzucenia lęku i przywrócenia godności państwa, godności narodu – dodał. – Tu, tuż obok, prawdopodobnie stanie w listopadzie pomnik Lecha Kaczyńskiego – zapowiedział prezes PiS. Podkreślał zasługi zmarłego prezydenta i przekonywał, że „żaden pomnik nie jest przeciwko nikomu”. – My chcemy jedności Polaków. Ale jedności wokół dobra, a nie wokół zła. Chcemy silnej Polski, sprawiedliwiej, takiej, z którą będą się liczyć. Chcemy Polski godnej.

Po prezesie PiS wystąpił prezydent Andrzej Duda. – Zginęli ludzie z obu stron sceny politycznej. Z SLD, z PO, z PSL z PiS, pełna reprezentacja polskiego świata politycznego. Czemu zginęli? Bo byli razem, zjednoczeni w przekonaniu o obowiązku każdego Polaka uczczenia pamięci oficerów pomordowanych w Katyniu. Bo byli razem – mówił prezydent. O pomniku powiedział, że wierzy w to, „że będzie nas jednoczył, niezależnie od szczegółowych przekonań, barw politycznych. Bo on jest wszystkich i dla wszystkich”.

Bryła pomnika, który umiejscowiony jest w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza, ma kształt trójkąta. Przypomina zarówno statecznik samolotu, czyli część stabilizującą lot, jak i schody. Podstawa ma być podświetlona. Na pomniku widnieją napis: „Pamięci Ofiar Katastrofy Lotniczej Pod Smoleńskiem 10.IV.2010” oraz nazwiska ofiar w porządku alfabetycznym.

Autorem monumentu jest Jerzy Kalina. – Pomnik ma wyrażać to, co jest niewyrażalne, bo pustkę trudno wyrazić, ale mnie zależało, aby on miał w sobie przekaz pustki – mówi 75-letni artysta. Do jego najgłośniejszych prac należy przedstawiająca 14 postaci rzeźba „Przejście” (2005) usytuowana u zbiegu ulic Piłsudskiego i Świdnickiej we Wrocławiu. Kalina jest także autorem grobu bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz projektu ołtarzy, przy których św. Jan Paweł II odprawiał Mszę św. w czasie wizyt w Warszawie: w 1987 r. na Placu Defilad i w 1991 r. na Agrykoli. Projektował kaplicę w Belwederze i Pałacu Prezydenckim.

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej w Smoleńsku zginęło 96 osób – wszyscy pasażerowie samolotu, którym członkowie delegacji państwowej zmierzali na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie Tu-154M śmierć poniósł m.in. prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Zginął też ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski, duchowni różnych wyznań, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści.

Uroczystości upamiętniające katastrofę odbyły się tego dnia w całej Polsce.

Źródło: KAI