„Pamięć nakłada na nas obowiązek czuwania, by wolność słowa, wolność badań naukowych, prawo do dyskusji o historii naszego kraju, szacunek dla każdego człowieka były zawsze w pełni respektowane” – czytamy w dokumencie.

W marcu 1968 roku m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Radomiu, Łodzi i Poznaniu doszło do studenckich protestów brutalnie pacyfikowanych przez aparat bezpieczeństwa PRL. W 50. rocznicę tych wydarzeń od lutego do czerwca na Uniwersytecie Warszawskim odbędą się specjalne wydarzenia, m.in. debaty, konferencje i wystawy.

W środę Senat uczelni podjął przez aklamację uchwałę w sprawie 50-lecia Marca ’68. Jak zaznaczono w dokumencie, „wydarzenia te, obok Czerwca ’56, Grudnia ’70, Czerwca ’76, a potem Sierpnia ’80 i czasu stanu wojennego, były manifestacją społecznego oporu i jednym z kroków do wolnej Rzeczypospolitej”.

„Wszystkich, którzy – narażając się na represje – włączyli się wtedy w obronę obywatelskich praw i akademickiej niezależności, Senat Uniwersytetu Warszawskiego zapewnia o swojej pamięci i wyraża najwyższe uznanie dla ich postawy” – czytamy w uchwale.

Senat UW „jest przekonany, że Uniwersytet powinien przypominać również o zachowaniach haniebnych i niezgodnych z etosem akademickim, które miały wówczas miejsce na naszej uczelni”, zaś „uległość wobec politycznych presji, dyskryminacja wyznaniowa i społeczna, usuwanie uczonych i studentów musi pozostać dla nas żywą historyczną lekcją”.

Autorzy uchwały przypominają, że „następstwem wydarzeń Marca ’68 były ingerencja w autonomię Uniwersytetu Warszawskiego, indywidualne dramaty członków naszej wspólnoty, jak również towarzyszące temu akty antysemityzmu”.

„Pamięć o tych bolesnych konsekwencjach nakłada na nas szczególny obowiązek czuwania, by wolność słowa, wolność badań naukowych, prawo do dyskusji o historii naszego kraju, szacunek dla każdego człowieka wykluczający jakąkolwiek formę dyskryminacji były zawsze w pełni respektowane. To wynikające z doświadczeń przeszłości zobowiązanie zawsze będzie aktualne dla naszej społeczności” – czytamy w zakończeniu.

Źródło: Uniwersytet Warszawski