Świeccy nie są naszymi parobkami ani naszymi pracownikami. Nie muszą powtarzać jak papugi tego, co mówimy – mówił papież w Chile podczas spotkania z biskupami.

Papież Franciszek spotkał się we wtorek z grupą 50 biskupów w zakrystii katedry w Santiago de Chile. – Jeśli pasterz się gubi, owce także się rozproszą i padną łupem jakiegoś wilka. Bracia, utrzymujcie ojcowską więź ze swymi kapłanami! Więź, która nie jest ani paternalizmem ani nadużywaniem władzy. To dar, o który trzeba prosić – mówił.

Jak zauważył, jednym z problemów, przed którym stoi dziś społeczeństwo, jest „poczucie osierocenia”. – To „postmodernistyczne” uczucie może przenikać do nas i do naszego duchowieństwa, a wówczas zaczynamy wierzyć, że nie należymy do nikogo, zapominając, że jesteśmy częścią Ludu Bożego. Kościół nie jest i nigdy nie będzie jakąś elitą osób konsekrowanych, kapłanów lub biskupów – powiedział papież. Tłumaczył biskupom, że zapominanie o tym może doprowadzić do klerykalizmu, będącego – jak mówił – „karykaturą otrzymanego powołania”.

– Brak świadomości tego, że misja jest sprawą całego Kościoła, a nie tylko księdza czy biskupa, ogranicza perspektywę i wszystkie inicjatywy, jakie Duch może wzbudzać pośród nas – powiedział papież. – Świeccy nie są naszymi parobkami ani naszymi pracownikami. Nie muszą powtarzać jak papugi tego, co mówimy – zauważył.

Franciszek apelował, by pokusy klerykalizmu wystrzegać się „zwłaszcza w seminariach i w całym procesie formacyjnym”. – Kapłani dnia jutrzejszego muszą się formować, patrząc na dzień jutrzejszy, gdyż swą posługę będą sprawowali w świecie zeświecczonym i tym samym wymaga ona od nas, pasterzy, rozeznania, jak przygotować ich do pełnienia swej misji w tym konkretnym scenariuszu, a nie w naszych „idealnych światach lub państwach” – powiedział. – Działanie razem oraz pobudzanie i zachęcanie świeckich w klimacie rozeznania i synodalności – oto dwie zasadnicze cechy charakterystyczne w kapłanie jutra. Nie dla klerykalizmu i idealnych światów, które wkraczają jedynie w nasze schematy, ale nie dotykają niczyjego życia – mówił papież.

Franciszek zalecał, aby biskupi prosili Ducha Świętego o „dar marzenia i pracowania na rzecz opcji misyjnej i proroczej, która byłaby zdolna do przemiany wszystkiego, tak aby nasze zwyczaje, rozkłady zajęć, język i cała struktura kościelna stały się narzędziem dostosowanym bardziej do ewangelizacji Chile niż dla samozachowawczości kościelnej”.

Na koniec papież powtórzył wezwanie z adhortacji „Evangelii gaudium”: – Nie bójmy się odciąć się od tego, co oddziela nas od nakazu misyjnego.

Źródło: KAI