„W przeciwieństwie do nacjonalizmu – patriotyzm jest postawą godną pielęgnowania” – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w wydanym dziś dokumencie „Nacjonalizm a patriotyzm”.

Dokument „Nacjonalizm a patriotyzm” został wydany z okazji obchodzonego dziś XXI Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce oraz w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Przewodniczący episkopatu krytykuje w nim postawy internacjonalizmu i kosmopolityzmu, które – jak zauważa – odmawiają człowiekowi „prawa do zabiegania o dobro własnego narodu z uwagi na rzekome bezwzględne pierwszeństwo klasy czy abstrakcyjnie rozumianej ludzkości”.

Abp Gądecki wyjaśnia na wstępie, że początków nacjonalizmu można upatrywać w okresie romantyzmu, gdy w centrum ludzkiego przeżywania wspólnoty postawiono przynależność do własnego narodu, wraz z jego kulturą i duchową spuścizną. Jednak w końcu XIX wieku przerodził się on w doktrynę polityczną głoszącą konieczność walki z innymi w imię egoistycznie rozumianego „narodowego interesu”. Tak rozumiany nacjonalizm wyrastał na fundamencie darwinizmu społecznego, postrzegającego życie społeczne w kategoriach bezwzględnej walki.

Przewodniczący episkopatu prezentuje pokrótce cztery formy nacjonalizmu: integralny, chrześcijański, laicki, neopogański oraz szowinizm, uważany za skrajną formę. Ich wspólną cechą jest przekonanie, że „naród jest najwyższym dobrem”. Tymczasem „Kościół katolicki krytycznie postrzega nacjonalizm, gdyż stawianie narodu na szczycie hierarchii wartości może prowadzić do swego rodzaju bałwochwalstwa” – zauważa abp Gądecki.

Wyjaśnia, że już papież Pius XI przestrzegał przed takim błędem pisząc w 1937 r.: „Kto ponad skalę wartości ziemskie rasę albo naród, albo państwo (…), które w porządku doczesnym zajmują istotne i czcigodne miejsce, i czyni z nich najwyższą normę wszelkich wartości, także religijnych, i oddaje się im bałwochwalczo, ten przewraca i fałszuje porządek rzeczy stworzony i ustanowiony przez Boga-Człowieka i daleki jest od prawdziwej wiary w Boga i od światopoglądu odpowiadającego takiej wierze” (Pius XI, „Mit brennender Sorge”, 12).

Przewodniczący episkopatu zauważa, że „nacjonalizm bardzo często łączy kategorię narodu z kryterium biologicznym”, co jest błędem. Przypomina, że „w nauczaniu Kościoła, poczynając od św. Augustyna, naród traktowany jest jako wspólnota duchowa. A treścią więzi narodowej jest miłość, co oznacza, że ma ona charakter subiektywny, zależny od rozumu i woli człowieka”. „Naród jest przede wszystkim dziełem kultury. Jego istotę stanowi więź kulturowa między ludźmi” – czytamy w dokumencie.

Abp Gądecki podkreśla, że w przeciwieństwie do nacjonalizmu – patriotyzm jest postawą godną pielęgnowania. „Chrześcijanin żyje dogłębnie włączony w życie poszczególnych narodów i jest znakiem Ewangelii również w wierności swojej ojczyźnie, swemu narodowi, kulturze narodowej, zawsze jednak w wolności, którą przyniósł nam Chrystus (por. św. Jan Paweł II, „Redemptoris misio”, 43), bez uczucia niechęci do innych narodów” – napisał przewodniczący episkopatu.

Konferencja Episkopatu Polski wydała w ostatnich latach dwa dokumenty na temat współczesnych wyzwań patriotyzmu. Pisząc o tym metropolita poznański zaznacza, że w 2012 roku biskupi polscy podkreślili, że patriotyzm staje się elementem ładu i spokoju, gdy budowany jest na wierze i nakazie miłości bliźniego.

Abp Gądecki przypomina, że w ubiegłym roku został opublikowany dokument „Chrześcijański kształt patriotyzmu”, w którym biskupi zwrócili uwagę, że „narodowy czy też lokalny patriotyzm nie może być uzasadnieniem dla wrogości, pogardy i agresji”, a chrześcijanie są wezwani, „by stawać się świadkami przebaczenia i pojednania”.

Przewodniczący KEP zaznaczył również, że w kontekście nowej generacji polskich środowisk narodowych, które odwołują się do założeń przedwojennej Narodowej Demokracji „z jednej strony mamy do czynienia z ludźmi o poglądach prawdziwie nacjonalistycznych, którzy hołdują hasłu «Polska [wyłącznie] dla Polaków», z drugiej zaś strony – z ludźmi o zwyczajnych poglądach patriotycznych. Potrzebna więc jest dalsza formacja” – zaznacza.

Źródło: KAI