Literatura nie może i nie chce uciekać od „tu i teraz”. Przeważająca część zapowiedzi książkowych początku 2018 roku dotyczyć będzie kwestii istotnych społecznie.

Co przyniesie nam rok 2018 w kulturze, nauce, polityce? Nie znam odpowiedzi na te pytania. Wiem jedynie, co będziemy mogli przeczytać w pierwszych miesiącach nowego roku.

„Nie ma literatury, są tylko autorzy” – lubił powtarzać Witold Gombrowicz. Zacznijmy więc przegląd od uznanych nazwisk i nagrodzonych już tytułów. W styczniu nakładem wydawnictwa Znak ukaże się powieść „Lata szkolne Jezusa”. Jej autorem jest John Maxwell Coetzee – południowoafrykański pisarz, laureat Literackiej Nagrody Nobla (2003). To wystarczy za rekomendację. Na podobnej zasadzie można wspomnieć o autobiograficznym „Powrocie” Hishama Matara (Wydawnictwo Czarne) – pozbawionej sentymentalizmu opowieści o podróży do Libii po latach nieobecności. Książka otrzymała Nagrodę Pulitzera. Zwróćmy także uwagę na „Wyspę” Sigríðury Hagalín Björnsdóttir (Wydawnictwo Literackie) – według zapowiedzi wydawcy to najlepszy debiut ostatnich lat w Islandii, „błyskotliwe połączenie thrillera, political fiction i dystopii, a zarazem świetnie skonstruowana diagnoza współczesnego rozchwianego świata”. Jeszcze w styczniu w Wydawnictwie Literackim ukaże się nowe wydanie „Dunaju” Claudio Magrisa – książka, która jest nie tylko monografią tytułowej rzeki, ale przede wszystkim „esejem o tożsamości i historii Europy”.

Na osobną wzmiankę zasługuje „Kurs filozofii w sześć godzin i kwadrans” (nowe wydanie znajdziemy w Wydawnictwie Literackim) – to zapis filozoficznych wykładów, które wygłosił na dwa miesiące przed swoją śmiercią przywołany już Witold Gombrowicz; ich słuchaczami byli żona pisarza, Rita, oraz francuski dziennikarz Dominik de Roux.

Gdyby ktoś zechciał sięgnąć po pozycje związane z wiarą i duchowością, będzie mógł przeczytać kilka ciekawych nowości. Niebawem nakładem W Drodze ukaże się „Bóg i przemoc” Enzo Bianchiego, w której autor – charyzmatyczny włoski zakonnik, założyciel wspólnoty monastycznej z Bose – zastanawia się nad pytaniem: jak czytać psalmy złorzeczące? Warto też sięgnąć po niedawną premierę dominikańskiego wydawnictwa – „Wieśniak znad Garonny” Jacquesa Maritaina to ostatnia książka jednego z największych myślicieli XX wieku, w której diagnozował on współczesne mu tendencje intelektualne w Europie doby postsoborowej.

Mimo społeczno-politycznych niepokojów, zawsze będziemy mieli dobrą literaturę

Po ponownym nałożeniu zakazu wypowiedzi medialnych na księdza Adama Bonieckiego Wydawnictwo Znak publikuje „Połączenie odebrane” – książkę z najistotniejszymi tekstami marianina z ostatnich lat, publikowanymi na łamach „Tygodnika Powszechnego”.

Przeglądając książkowe zapowiedzi, można szybko dojść do następującego wniosku: literatura nie może i nie chce uciekać od „tu i teraz”. Przeważająca część pozycji dotyczy istotnych społecznie kwestii.

Już z początkiem stycznia ukaże się „Od dyktatury do demokracji i z powrotem” (Znak), autobiograficzna rozmowa, którą z prof. Andrzejem Zollem przeprowadził Marek Bartosik. Ponadto do księgarń trafi „Sprawa jedenastu…” (Znak) – publikacja historyczna, w której prof. Andrzej Friszke przygląda się komunistycznemu śledztwu z lat 1981-84 przeciw najważniejszym przywódcom Solidarności i KOR-u.

Wydawnictwo Więź przygotowało na początek roku kilka tytułów. Już wkrótce na rynek trafi książka Jana Skórzyńskiego „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu (1956 – 1980)”, a także zbiory listów: Jerzego Giedroycia z Józefem Witllinem (obejmujący okres 1947-1976, w opracowaniu Rafała Habielskiego i Pawła Kądzieli) oraz Giedroycia z Witoldem Jedlickim (korespondencja z lat 1959-1982, opracowanie: Marek Kornat).

Mocno osadzone w rzeczywistości i podejmujące dialog z jej wyzwaniami pozostają książki krakowskiego Wydawnictwa Karakter. Jeszcze w styczniu ukażą się dwa zbiory esejów Susan Sontag: „Style radykalnej woli” i nowe wydanie „Przeciw interpretacji”. W marcu natomiast swoją premierę mieć będzie „Polityka wrogości” kenijskiego filozofa Achille Mbembe, reklamowana jako „książka ważna i potrzebna w dobie narastających nacjonalizmów”.

Wydawnictwo Czarne zdążyło nas już przyzwyczaić do wartościowych premier. „Missoula” Jona Krakauera to książka ważna, także w kontekście niedawnej akcji #metoo. Przybliża bowiem polskim czytelnikom sprawę tytułowego uniwersyteckiego miasteczka w Montanie, w którym jeszcze do niedawna gwałty i przemoc seksualna były na porządku dziennym, zaś nieudolny system zamiast chronić ofiary, często stawał po stronie sprawców. W lutym do księgarń trafi „Wolność i spluwa” Dana Bauma, w której autor powraca do wciąż żywej w Stanach debaty nad dostępem obywateli do broni.

Zapewne zimą nie doczekamy się monumentalnych biografii na miarę „Ja, Gombrowicz” Klementyny Suchanow, jednak przed nami kilka naprawdę interesujących pozycji. James McBride w książce „Załatw publikę i spadaj” zatrzymuje się nad fenomenem Jamesa Browna, przy okazji kreśląc portret Ameryki i muzyki soul. Wracając na rodzime podwórko, warto sięgnąć po biografię „Żebrowski. Hipnotyzer” Jakuba Sochy, przybliżającą postać uznanego filmowca i wychowawcy oraz po „Tropiciela złych historii” – rozmowę Katarzyny Bielas z Martinem Pollackiem, jednym z najważniejszych austriackich intelektualistów. W pierwszej połowie roku nakładem Wydawnictwa ISKRY ukażą się: „Na wskroś piękna” Araela Zurli – opowieść o losach Haliny Modrzejewskiej oraz „Gattora. Życie Leonor Fini” Doroty Hartwich – historia argentyńskiej malarki surrealistycznej i celebrytki.

Dodajmy, że niebawem czytelnicy otrzymają nową książkę Jerzego Sosnowskiego. Będzie to biografia Barbary Młynarskiej – siostry Wojciecha, w młodości aktorki, obecnie od lat aktywistki szwajcarskiej Polonii i poetki. Pozycja została napisana wspólnie z bohaterką opowieści, jej barwne tło stanowi historia Polski i Europy drugiej połowy XX wieku. Nie znamy jeszcze ostatecznego tytułu. Wydawcą jest Muza.

Osobnej wzmianki domagają się jeszcze dwie nieoczywiste pozycje, oba z Czarnego. Ostatniego dnia stycznia do księgarń trafi „Dziecko w śniegu” Włodka Goldkorna – Żyda, Polaka i włoskiego publicysty. Według informacji wydawcy, to próba osobistej opowieści o Zagładzie, „traktat o pamięci, o prawdzie, o doświadczeniu zła, o przetrwaniu”. W lutym swoją premierę mieć będzie książka „Ciała Sienkiewicza” Ryszarda Koziołka, napisana „z zachwytu i ze złości” na pisarza, autora „Trylogii”.

Na koniec odejdźmy nieco od prozy. Wydawnictwo Iskry przygotowuje „Ufność. Trzy poematy” Wojciecha Kassa, „liryczny sprzeciw wobec świata, w którym plenią się rzeczy niepotrzebne i błahe, zasłaniające sens i cel życia”. Jeszcze w styczniu ukaże się książka „Chłopcy, których kocham” (Znak) – „krótkie notatki z codzienności, raporty z załamań i zapiski z uniesień, mikrohistorie z życia i z mężczyzn” pióra poetki Anny Ciarkowskiej. Gdyby komuś brakowało poezji,  niech sięgnie po wydane późną jesienią „Zapiski z czterech lat” (Wydawnictwo a5) autorstwa noblisty Eugenio Montalego.

W obliczu niepewności nowego roku z pomocą przychodzi klasyka filmu. Parafrazując słynny wers z „Casablanki” Michaela Curtiza można powiedzieć, że – mimo społeczno-politycznych niepokojów – zawsze będziemy mieli (dobrą) literaturę. Niech to będzie delikatne pocieszenie na nadchodzące miesiące.