We wtorek, 24 października, abp Grzegorz Ryś odprawił pożegnalną Mszę św. w Krakowie. Jego ingres do łódzkiej katedry odbędzie się już 4 listopada.

Abp Grzegorz Ryś od 2011 roku był krakowskim biskupem pomocniczym, a 14 września został mianowany metropolitą łódzkim. Krakowscy wierni pożegnali go wczoraj w Bazylice Mariackiej. – Ta Eucharystia jest przede wszystkim moim dziękczynieniem za ten Kościół, konkretny Kościół w Krakowie, którego jestem i zawsze będę dłużnikiem – powiedział biskup.

Abp Ryś w homilii mówił głównie o posłudze w Kościele. Podkreślił, że ewangelizacja nie może zamykać się tylko na prowadzeniu do przeżywania obrzędów. – Liturgia jest niesłychanie ważna w życiu, ale ona musi być momentem, w którym człowiek spełnia swoją wewnętrzną, najbardziej osobistą potrzebę. Kiedy wyraża siebie, swoje życie, działanie, myślenie i decyzje – zaznaczył abp Ryś.

Dodał, że człowiek często ulega pokusie ucieczki poprzez zmianę miejsca zamieszkania, by uniknąć kłopotów. – Nie uciekniesz od problemów, gdy one są w tobie – powiedział. Podkreślił, że prawda o spotkaniu z Bogiem, w którym zawsze dostaje się od Niego więcej, niż człowiek może Mu dać, jest również prawdą o Kościele. Przypomniał, że w Bazylice Mariackiej otrzymał chrzest. – Ten Kościół-Matka, który mnie wtedy przyjął za swoje dziecko, do tej pory nosi mnie na swoich rękach. Nosi swoją wiarą, przepiękną wiarą krakowskiego Kościoła, mądrą i zakorzenioną – przyznał.

Jego zdaniem, w Kościele ważne są korzenie religijności. Wymienił m.in. tradycyjną ludową pobożność, której można uczyć się na Podhalu, Orawie i w każdym innym miejscu diecezji. – To jest Kościół naprawdę mądry refleksją ambitną, odważną i otwartą. To Kościół, który jest wielki swoimi pasterzami i charyzmatykami. Wielkimi ludźmi, zwłaszcza charyzmatu miłosierdzia – mówił abp Ryś. – Służba Kościołowi wyzwala. W tym Kościele jest piękne doświadczenie wolności. Wolności, która usposabia człowieka do miłości – dodał.

– Każdy z nas, jak tu jesteśmy, zawsze będzie dłużnikiem krakowskiego Kościoła. Nigdy mu się nie wypłacimy. Cokolwiek byście nie robili, w jakikolwiek sposób byście nie posługiwali – zaznaczył.

Zachęcił zebranych, by otwierali się na doświadczenie służby Jezusowi i konkretnemu lokalnemu Kościołowi. – To jest moment paschalny w naszym życiu. To jest moment, w którym przestajesz być niewolnikiem, a stajesz się człowiekiem wolnym – powiedział na zakończenie abp Ryś.

Na koniec Mszy św. do nowego metropolity łódzkiego zwrócił się abp Marek Jędraszewski. Zaznaczył, że abp Ryś udaje się do Łodzi, bo „rolą pasterza jest iść tam, gdzie woła Jezus”. Słowa wdzięczności wygłosił rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II ks. prof. Wojciech Zyzak, a w imieniu mieszkańców Krakowa – Bogusław Kośmider, przewodniczący Rady Miasta.

Aby Ryś będzie siódmym ordynariuszem Kościoła w Łodzi – jego ingres odbędzie się już 4 listopada.

Źródło: KAI