Kluczem do słów Jezusa nie mogą być rozwiązania niemiłosierne – mówił ks. Adam Boniecki podczas Mszy dla warszawskiego Klubu „Tygodnika Powszechnego”.

– Papież nie zmienia nauczania Jezusa o nierozerwalności małżeństwa – mówił ks. Adam Boniecki 18 sierpnia. Marianin zauważył, że Franciszek wychodzi z przeświadczenia, iż „wobec Boga nie ma sytuacji bez wyjścia”. W tym duchu – według ks. Bonieckiego – naucza papież; nie kwestionując słów Jezusa, każe się zastanowić, czy rzeczywiście każdy powtórny związek jest sytuacją grzechu śmiertelnego, którego nie można rozgrzeszyć.

Ks. Boniecki przypomniał, że już Jan XXIII mówił osobom rozwiedzionym, że nie stoją poza Kościołem i nie są wykluczone. To właśnie ten papież przygotował grunt pod pytanie, które postawił Franciszek: czy ludzie, którym w życiu nie wyszło, to ci, z którymi Jezus nie chce zasiąść do stołu? Marianin zauważył, że obecny papież wyraźnie mówi o potrzebie indywidualnego zbadania sytuacji osoby rozwiedzionej.

– Jesteśmy świadkami ciągłego dążenia do lepszego rozumienia Ewangelii. Franciszek stwierdza, że kluczem do słów Jezusa nie mogą być rozwiązania niemiłosierne. Hermeneutyka miłosierdzia jest konieczna w rozumieniu tego, czego nauczania Jezus – stwierdził ks. Boniecki. – Przypominają się czasy Soboru. Coś nowego się kształtuje: Kościół w swojej miłości idzie dalej, wchodzi na trudny teren – mówił redaktor senior „Tygodnika Powszechnego”. Przyznał także, że wcześniejsze jednoznaczne rozwiązania były wygodne dla duszpasterzy.

Ks. Boniecki poruszył również wątek celibatu duchownych. Zauważył, że słowa Jezusa dotyczące „bezżeństwa dla Królestwa Niebieskiego” wywołały sceptycyzm wśród uczniów. – Ten sceptycyzm towarzyszy Kościołowi do naszych czasów – mówił.

Duchowny przyznał, że czytając tak liczne opowieści o niezachowaniu celibatu przez księży, można się zgorszyć. Znaczenie bezżeństwa według ks. Bonieckiego ucierpiało w skutek zachowań osób zupełnie niedojrzałych do decyzji o rezygnacji z małżeństwa. W opinii marianina w obszarze celibatu duchownych z czasem nastąpią zmiany: do sakramentu kapłaństwa będą dopuszczani żonaci mężczyźni lub ludzie bardziej dojrzali życiowo niż obecnie. – Jest to problem, przestrzeń dramatów. Wybór życia dla Królestwa wymaga dojrzałości. W tej sprawie jakiś proces w Kościele się dokonuje – powiedział ks. Boniecki.

Zakończył słowami: – Zamiast tylko krytykować, nawoływać do zniesienia celibatu (co jest absurdem), należy czasem w tej sprawie się modlić.