Biskupi Grecji stają w obronie papieża Franciszka przeciwko atakom „ze strony tych, którzy powinni być jego współpracownikami”. Mówią o podziwie, jakim darzą papieża wierni i duchowni katoliccy, a także prawosławni. Z czego wynikają tak mocne deklaracje poparcia?

Katoliccy biskupi Grecji wysłali do papieża Franciszka list, w którym zapewniają go o swojej solidarności z nim oraz z jego nauczaniem w obliczu przeciwności, jakie napotyka w pełnieniu posługi. Przeciwności – jak zaznaczają – „także ze strony tych, którzy powinni być jego współpracownikami”.

Piszą o smutku, jaki wywołują „sprzeciwy wobec słów pasterza Kościoła powszechnego, ale także sprzeciwy wobec jego linii duszpasterskiej, która powinna stać się linią duszpasterską całego Kościoła, gdyż jest linią przepojoną duchem Ewangelii”.

Biskupi deklarują, że współodczuwają wynikający z podziałów ból, jaki to papieżowi sprawia oraz modlą się o siły i Boże wsparcie dla niego. Oświadczają, że popierają nauczanie Franciszka wyrażone zarówno słowami, jak i konkretnymi czynami, gdyż to jego „Duch Święty, za pośrednictwem konklawe, dał swemu ludowi” jako „widzialny fundament jedności w wierze i komunii w miłości”.

Autorzy listu szczególnie podkreślają znaczenie papieskiego nauczania o małżeństwie i rodzinie, wyrażonego w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Piszą, że jest ono „w pełni zgodne z nauczaniem Apostołów i świętych Ojców Wschodnich, podzielanym w tej dziedzinie także przez wschodnie Kościoły prawosławne”. Dodają, że nie tylko biskupi, ale także księża, zakonnicy, zakonnice i wierni świeccy kochają papieża i z szacunkiem przyjmują jego słowa. Podziwia go również „lud prawosławny”, który jest zdumiony jego działaniami na rzecz ubogich, najsłabszych i natychmiastowym kontaktem, jaki nawiązuje on z wiernymi.

Z czego wynika tak jednoznaczny głos poparcia wyrażony w liście do papieża?

List greckich biskupów wpisuje się w ciąg wewnątrzkościelnych wypowiedzi na temat nauczania papieża Franciszka, zwłaszcza po wydaniu adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Jej tezy zakwestionowała grupa czterech kardynałów w tak zwanych dubia (łac. wątpliwości), w których domagali się od papieża wyjaśnienia rzekomych sprzeczności tekstu z dotychczasowym Magisterium. Po braku odpowiedzi od Franciszka kardynałowie zdecydowali się upublicznić tekst swojego pisma.

W reakcji na to liczne środowiska katolickie zaczęły wyrażać poparcie dla papieża. Pod koniec 2016 roku grecki biskup Franghískos Papamanólis oskarżył kardynałów atakujących papieża o sianie herezji i zgorszenia. Papamanólis krytykuje autorów dubia za brak żalu za grzechy i tym samym świętokradcze przyjmowanie komunii oraz sprawowanie Eucharystii. W lutym 2017 roku Rada Kardynałów, czyli grupa kardynałów z całego świata, której zadaniem jest przygotowanie reformy kurii rzymskiej, także wyraziła poparcie dla działań papieża Franciszka. Stało się tak po wydaniu sfałszowanego numeru dziennika watykańskiego „L’Osservatore Romano” i akcji plakatowania ulic Rzymu treściami atakującymi papieża.

„Ojcze Święty, dziękujemy Ci za wszystko, co dajesz całemu Kościołowi” – napisali greccy biskupi w liście datowanym na 11 lipca, który został opublikowany 8 sierpnia przez włoski portal Settimananews.

Źródło: KAI. Oprac. BB