Edyta Stein, siostra Teresa Benedykta od Krzyża, została zabita z powodu swojego żydowskiego pochodzenia. Nie umierała z powodu wiary chrześcijańskiej, ale wraz z nią.

9 sierpnia 2017 wspominamy Edytę Stein, świętą karmelitankę Teresę Benedyktę od Krzyża, która dokładnie 75 lat temu 9 sierpnia 1942 roku została zamordowana w obozie zagłady Auschwitz. Św. Papież Jan Paweł II ogłosił ją Patronką Europy. Nie tylko chciał tym wskazać, że ma ona Europejczykom wiele do powiedzenia, ale także dać wyraz swojemu przekonaniu, że jest naszą orędowniczką. W czasach, w których przeżywamy w Europie głęboki kryzys i pytamy o naszą tożsamość oraz o sposób naszego współżycia, możemy zwrócić się do niej i prosić ją o pomoc. Za jej wstawiennictwem chcemy modlić się do Boga o pokój dla Europy.

Edyta Stein urodziła się w roku 1891 w Breslau (dziś Wrocław) w żydowskiej rodzinie kupieckiej. Jako młoda dziewczyna Edyta świadomie odrzuciła wiarę. Jednak pozostawała ciągle w poszukiwaniu prawdy o człowieku. W tym celu studiowała najpierw psychologię, a później filozofię i została asystentem słynnego profesora Edmunda Husserla. Zaprzyjaźniła się w tym czasie z Romanem Ingardenem z Polski, który też studiował u Husserla i został późnej profesorem w Krakowie.

Edyta Stein zaczęła dostrzegła sens chrześcijańskiego krzyża w doświadczeniach cierpienia i śmierci

Edyta Stein była niemiecką patriotką. W 1915 roku, podczas pierwszej wojny światowej, zgłosiła się jako pielęgniarka na front. W doświadczeniach cierpienia i śmierci zaczęła rozumieć sens chrześcijańskiego krzyża. W 1922 roku Edyta Stein została ochrzczona w Kościele katolickim. Była nauczycielką, a później wykładowcą w instytucie dla nauczycielek katolickich. W 1933 roku, po dojściu Hitlera do władzy, z powodu jej żydowskiego pochodzenia nie mogła dłużej wykładać publicznie i w październiku wstąpiła do klasztoru karmelitanek bosych w Kolonii. Z Kolonii uciekła w 1938 roku do Holandii, gdzie w czasie niemieckiej okupacji została w sierpniu 1942 roku aresztowana w klasztorze karmelitańskim w Echt i wysłana do Auschwitz. Tam została razem z wieloma innymi Żydami zamordowana w komorze gazowej.

Ostatni wykład Edyty Stein, wygłoszony w semestrze zimowym 1932/33, dotyczył „koncepcji osoby ludzkiej”. W filozoficznej antropologii zastanawia się m.in. nad narodem i przynależnością do narodu. W czasach narodowo socjalistycznej propagandy był to ważny temat, który dotyczył jej osobiście: czuła się związana zarówno z narodem niemieckim, jak i z narodem żydowskim. Interesowała się też Polską, miała mnóstwo międzynarodowych kontaktów. Edyta Stein cierpiała bardzo z powodu pogardy, z jaką mówiono wtedy w Niemczech o innych narodach. Oto kilku rozważań jej wykładu:

„Życie narodu było przed urodzeniem i będzie po śmierci jednostki. Ale także naród powstaje i może przeminąć. Znamy narody, które powstały z innych narodów, które zniknęły. Osoba, która pochodzi z innego narodu, a obecnie uczestniczy w życiu narodu i współkształtuje go, staje się członkiem wspólnoty narodowej”.

„Naród żyje przez swoich członków, którzy tworzą jego historię i charakter. Wszyscy członkowie ponoszą odpowiedzialność za cały naród. Nawet jeśli nie są oni tego świadomi, mogą przyczyniać się do dobra wspólnoty narodowej, na przykład poprzez dobre wykształcenie swoich dzieci lub działając odpowiedzialnie w procesie gospodarczym. Jednak są też tacy, którzy szkodzą dobru społeczności”.

„Potrzebni są ludzie, którzy świadomie wezmą na siebie odpowiedzialność za wspólnotę, którzy znają skarby swojego narodu i czerpią z nich, a także potrafią spojrzeć poza granice narodu. Aby w sumieniu mogli podjąć właściwe decyzje muszą zrozumieć, że ich własny naród ma swój cel w planie Boga, Stwórcy i Ojca wszystkich ludzi”.

„Może być tak, że ktoś w sumieniu wie, że został powołany przez Boga do opuszczenia swojego narodu, aby służyć innym narodom. Może być również tak, że ktoś zdaje sobie sprawę, że jego naród odwraca się od Boga, a zatem, aby pozostać wiernym Bogu, musi oderwać się od narodowej wspólnoty”.

„Istnieje życie w odosobnieniu od świata i w modlitwie przed Bogiem, które jest owocne dla ludzkości”.

Oto niektóre myśli Edyty Stein z jej ostatniego wykładu. Nowy niemiecki rząd wykluczył Żydów ze wspólnoty narodowej. Edyta Stein rozpoczęła życie modlitewne w klasztorze. Dziewięć lat później została zamordowana w Auschwitz.

Edyta Stein, siostra Teresa Benedykta od Krzyża, została zabita z powodu swojego żydowskiego pochodzenia. Nie umierała z powodu wiary chrześcijańskiej, ale wraz z nią.

Na jej prośbę dostała w klasztorze nazwę Teresa Benedykta a Cruce, błogosławiona od Krzyża, i napisała swojej przełożonej, że przez Krzyż zrozumiała cierpienia Ludu Bożego, które się wówczas zaczęły. Wierzyła w nieprzemijającą miłość Boga do swego ludu i w Jego obecność w ciemnej nocy osamotnienia i śmierci. Znalazła tę wiarę w miłości do Chrystusa, „ubogiego, poniżonego, ukrzyżowanego, opuszczonego na krzyżu nawet przez boskiego Ojca”.

Po zakończeniu drugiej wojny światowej miał w Europie miejsce bolesny proces nowego porządkowania współżycia narodów. W ten proces wpisuje się dialog chrześcijańsko-żydowski. Dla większość Żydów krzyż nie jest znakiem nadziei, ale wspomnieniem długiej historii chrześcijańsko-żydowskiej wrogości. Choć rasistowska ideologia nazistowska była antychrześcijańska, to pamięć o Zagładzie Żydów w Europie naznaczonej chrześcijaństwem nadal boli i stanowi wyzwanie dla chrześcijańskiego rachunku sumienia.

W ostatnich latach Kościół robił wiele, aby dogłębniej teologicznie zrozumieć swoją relację do narodu żydowskiego, poważnie traktować ranę Holocaustu, wyznawać winy, korygować błędy i szukać pojednania. Dziś lepiej rozumiemy, jak głęboko łączy nas wiara w Boga i jego obietnice, chociaż wiara w Chrystusa nadal nas dzieli. Nauczyliśmy się szanować siebie nawzajem z naszymi różnicami. Wiele wyzwań stoi nadal przed nami. Jednak w ostatnich dziesięcioleciach z pomocą Boga wzrosło nowe zaufanie między chrześcijanami i Żydami, co wcześniej „po Auschwitz” uważano za niemożliwe. Jest to umocnieniem naszej nadziei, że pojednanie jest możliwe także w innych obszarach.

Dzisiaj znowu mamy wojnę w Europie (jak zauważa papież Franciszek, trwa trzecia wojna światowa w kawałkach – redakcja) i fundamenty naszego współżycia są zakwestionowane. Z wielką troską patrzymy w przyszłość. W tej sytuacji chcemy zwracać się do Boga i prosić, abyśmy lepiej rozumieli jego wolę. Na czym polega nasza odpowiedzialność za naród, za Europę, za naszą globalną ludzką rodzinę?

Św. Papież Jan Paweł II w roku 1999 pisał: „Jeśli dzisiaj Edyta Stein zostaje ogłoszona patronką Europy, to należy na horyzoncie starego kontynentu powiesić sztandar wzajemnego poszanowania, tolerancji i otwartości, który będzie zapraszał mężczyzn i kobiety do wzajemnego rozumienia i akceptowania ponad różnicami etnicznymi, kulturalnymi i religijnymi, aby w ten sposób zbudować naprawdę braterską wspólnotę”.

Módlmy się 9 sierpnia 2017 roku, w dniu wspomnienia Edyty Stein, św. Teresy Benedykty od Krzyża, w szczególny sposób o pokój w Europie i prośmy o wstawiennictwo Patronkę Europy.

Źródło: Katolicka Agencja Informacyjna

Ks. dr Manfred Deselaers (ur. 1955) jest wiceprezesem Krakowskiej Fundacji Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. W 1989 r. rozpoczął w Polsce służbę na rzecz pojednania polsko-niemieckiego. Na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie obronił pracę doktorską „Bóg a zło w świetle biografii i wypowiedzi Rudolfa Hössa komendanta Auschwitz”. Jest m.in. wykładowcą teologii fundamentalnej na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, członkiem Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.
Uhonorowany m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, Krzyżem Zasługi I Klasy Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec oraz tytułem Człowieka Pojednania przyznawanym przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów.