Jako rabin wielu rzeczy nauczyłem się od papieża Jana Pawła II. Jedną z najważniejszych jest otwartość na inne religie.

Chodzi mi tu o głębokie przekonanie, że jeśli człowiek wie, kim jest i w co wierzy – wówczas otwarcie się na inne religie wzmacnia jego własną wiarę; nie zagraża jej ani nie umniejsza. Spotkanie z wyznawcami innej religii, w szczególności chrześcijaństwa, może stać się inspiracją do pogłębienia znajomości mojej własnej religii. Przez spotkania z innymi zdobywamy bowiem wiedzę i poszerzamy doświadczenia duchowe, wzbogacając naszą własną tradycję religijną.

Niestety ludzie zazwyczaj sądzą, że otwarcie się na spotkanie z inną religią prowadzi do umniejszenia lub „rozrzedzenia” znaczenia tej, którą wyznają. A jest wręcz przeciwnie. Im więcej wiemy o wierze innych, tym dojrzalej żyjemy własną. To jedna z wielu ważnych spraw, które nauczyłem się rozumieć dzięki polskiemu papieżowi.

I tak właśnie rozumiem cel programu „Korzenie”. Jest to nowatorski projekt, którego założeniem polega na tym, aby przez spotkanie z judaizmem – religią, z której wyrosło chrześcijaństwo – i ze współczesnymi Żydami pogłębiać formację duchową młodych polskich katolików.

„Korzenie” to, w moim przekonaniu, kontynuacja drogi dialogu wyznaczonej przez Jana Pawła II. Niech Bóg wzmacnia i błogosławi tych, którzy tą drogą pójdą.