Praca, która ma sens, jest owocniejsza. Po takiej pracy również lepiej się odpoczywa. Między zmęczeniem a odpoczynkiem istnieje naturalna więź – mówił ks. Krzysztof Grzywocz.

Fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza „Na początku był sens”, Wydawnictwo Więź, Warszawa 2018.

Katarzyna Jabłońska: Istnieje dość powszechne przekonanie, że wartości dodaje człowiekowi praca, a nie odpoczynek. Niejeden powie z dumą: Ty odpoczywasz? Ja nie mam czasu na odpoczynek, ja pracuję.

 Ks. Krzysztof Grzywocz: Bóg odpoczął po dziele stworzenia. Być może więc działanie, które tak bardzo nas dowartościowuje i dla wielu z nas stanowi miernik wartości nas samych, a także innych, wcale nie jest w życiu najważniejsze.

Adam Jawiński: W Polsce nadal pokutuje datujące się od połowy lat siedemdziesiątych przeświadczenie, że dobry pracownik to ten, który zostaje po godzinach. Teraz rzeczywiście wielu ma tak dużo pracy, że nie jest w stanie jej wykonać w przypisanym czasie, jednak wtedy – w czasach głębokiego socjalizmu – takiej konieczności nie było. To „po godzinach” było bardzo często absurdalne i pozorowane. Warto więc stawiać sobie pytanie, czy jestem aktywny dlatego, że chcę być aktywny, czy rzeczywiście istnieje potrzeba, abym w tym momencie pracował. Czy może moja aktywność wynika z tego, że boję się nie być aktywny?

 KG: Praca, która ma sens, jest owocniejsza. Po takiej pracy również lepiej się odpoczywa. Między zmęczeniem a odpoczynkiem istnieje naturalna więź. Odpoczynek trzeba poprzedzić zmęczeniem. Niestety, niektórzy pracodawcy stwarzają ta niezdrową sytuację, że nawet bardzo wydajny pracownik boi się odpoczywać czy upominać się o prawo do odpoczynku. To chore i niebezpieczne.

 AJ: I powoduje, że ludzie zaczynają być tak przemęczeni, że przestają mieć siłę nie tylko do pracy, ale też do odpoczynku, tracą wręcz siłę do życia. Od lat zajmuję się syndromem wypalenia zawodowego. Osoby nieustannie motywowane do jeszcze większej wydajności stają się w końcu niewolnikami nie tylko pracodawców, ale też samych siebie. Dzisiaj tak często mamy do czynienia z depresją również dlatego, że niejeden z nas staje się wrogiem siebie samego. Kiedy nie mamy ochoty na taką formę działalności, jaką narzucają standardy, jesteśmy przemęczeni nadmiarem pracy, życiowych obowiązków i chcielibyśmy nieco zwolnić, do głosu dochodzi bardzo często nasz wewnętrzny wróg – ktoś, kto każe nam nieustannie się mobilizować, ustawicznie czegoś zabrania i do czegoś zmusza, wzbudza w nas poczucie winy, że nie dajemy rady. Rozpoczyna się walka, która nieuchronnie doprowadzić musi do jakiejś formy samozniszczenia. Doświadczenie mojej wieloletniej praktyki psychoterapeutycznej pokazuje, że jednym z zasadniczych powodów depresji jest pozostawanie z samym sobą w stanie nieustannej walki to wyczerpuje i wyniszcza.

Ks. Krzysztof Grzywocz, „Na początku był sens”, Wydawnictwo Więź, Warszawa 2018

Ks. Krzysztof Grzywocz, „Na początku był sens”, Wydawnictwo Więź, Warszawa 2018

 KG: Paradoksalnie więc depresja jest również pewną dramatyczną formą samoobrony – cały organizm odmawia udziału w życiu, jakie wiedzie osoba, którą depresja dotyka.

To tragiczne, że niektórym potrzeba aż depresji czy innej poważnej choroby, żeby zwolnić czy po prostu odpocząć.

 KG: Dramatyczne jest także to, że w powszechnym odczuciu odpoczynek uchodzi za gorszy od pracy. Trzeba się wręcz krępować odpoczywaniem, jakby było w nim coś deprecjonującego. Wielu z nas ma głęboko zakorzenione przeświadczenie, że jest wartościowy, ponieważ wartościowo działa. Trudno więc się dziwić, że kiedy nie oddaje się działaniu, ma poczucie, że jego wartość spada.

Fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza „Na początku był sens”, Wydawnictwo Więź, Warszawa 2018.

Krzysztof Grzywocz – duchowny diecezji opolskiej, doktor teologii duchowości. Przez trzynaście lat był ojcem duchownym w Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu. Wykładał teologię duchowości na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. Ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy. Autor książek, m.in. Przesłonięte światło. Depresja a życie duchowe, Uczucia niekochane, Duchowość i sny oraz licznych tekstów publikowanych m.in. w „Życiu Duchowym”, „Znaku”, „Pastores” i „Więzi”. 17 sierpnia 2017 r. zaginął w Alpach Szwajcarskich

Adam Jawiński – psycholog kliniczny, psychoterapeuta. Pracował m.in. w Centrum Terapii Nerwic w Mosznej, w Klinice Psychiatrycznej w Warszawie, był doradcą DG Wspólnoty Energetyki i Węgla Kamiennego, Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Obecnie kieruje Dziennym Oddziałem Leczenia Nerwic w 116 Szpitalu Wojskowym w Opolu.