Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wesprze budowę Muzeum Sprawiedliwych spod Auschwitz, zapowiedział Jarosław Sellin w Radiu TOK FM.

14 czerwca, w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, ma zostać podpisany list intencyjny w sprawie utworzenia Muzeum Sprawiedliwych spod Auschwitz. Ma ono uhonorować tych mieszkańców Oświęcimia, którzy pomagali więźniom niemieckiego obozu koncentracyjnego.

Potwierdził to wiceminister kultury Jarosław Sellin we wtorkowej audycji w Radiu TOK FM. Przyznał, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wesprze tę inicjatywę organizacji pozarządowych i starosty oświęcimskiego: – Uznaliśmy, że warto to zrobić, ponieważ w tej straszliwej opowieści, która jest w Muzeum Auschwitz-Birkenau, brakuje tej opowieści dodatkowej, co się działo wokół Auschwitz-Birkenau. A działy się rzeczy heroiczne, interesujące, ważne. Była aktywność polskich organizacji konspiracyjnych, była realna pomoc więźniom, realna pomoc w ucieczkach – mówił Sellin.

Inicjatywa została podana do wiadomości publicznej w maju przez starostę oświęcimskiego Zbigniewa Starca, a nagłośniła ją dziś „Gazeta Wyborcza” w tekście Bartłomieja Kurasia. Plany zakładają wykorzystanie przyobozowego budynku tzw. Lagerhaus, w którym w czasie wojny znajdowały się magazyny żywnościowe załogi obozu KL Auschwitz. Lagerhaus od wielu lat jest opuszczony i niszczeje, nawet pomimo wzmocnienia przed kilkoma laty jego fundamentów i stropów. Samorządowcy liczą, że remont budynku uda się zrealizować jeszcze w 2018 r. z pieniędzy skarbu państwa.

Okolice obozu w Oświęcimiu zostały na początku wojny wyczyszczone z ludności, wysiedlono kilkanaście tysięcy osób. Z samego Oświęcimia wysiedlono wtedy całą ludność żydowską, która przed wojną stanowiła w mieście większość. W efekcie tych czystek w mieście pozostali głównie Polacy, spośród których – według Państwowego Muzuem Auschwitz-Birkenau – przeszło 1200 osób (z miasta i okolic) pomagało więźniom obozu koncentracyjnego. W czasie wojny w pobliżu obozu działały grupy socjalistów i ludowców, które wspierały więźniów, aktywny był także oddział AK „Sosienki”.

Jak czytamy w dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej”, nie wiadomo jak nowe muzeum będzie się miało do Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, które nie zostało włączone w prace przygotowawcze przed otwarciem Muzeum Sprawiedliwych spod Auschwitz.