Osoby śledzące rynek medialny w ostatnich tygodniach kilkakrotnie napotykały w informacjach powtarzające się słowa „Trójka nowym liderem w…”.

Tu podawano wyniki badań za rok 2015 i kolejne miasta, w których Program Trzeci Polskiego Radia wyprzedził wszystkie inne stacje radiowe (także komercyjne!) pod względem słuchalności.

Od dawna oczywiście Trójka wyprzedzała inne stacje radiowe pod względem jakości. W poprzednim roku okazało się jednak, że konsekwentny wysiłek trójkowego zespołu przyniósł efekty także mierzalne wzrastającą liczbą słuchaczy.

Żeby nie pozostać gołosłownym, oto kolejne doniesienia z rynku mediów (kolejność miast alfabetyczna):
Trójka nowym liderem w Gdańsku i Trójmieście
Trójka nowym liderem w Lublinie
Trójka nowym liderem w Poznaniu
Trójka nowym liderem w Toruniu
Trójka nowym liderem w Warszawie
Trójka nowym liderem we Wrocławiu.

Tak duży sukces rynkowy to niezwykłe osiągnięcie w przypadku ambitnej rozgłośni radiowej, skierowanej do słuchacza wymagającego i wybrednego. Co ciekawe, szczegółowe badania słuchalności pokazywały, że najambitniejsze audycje Trójki cieszyły się ponadprzeciętną słuchalnością. Liczba słuchaczy wzrastała, gdy zaczynał się np. „Klub Trójki” czy „Raport o stanie świata”. Twórcy i współautorzy takiego wyczynu powinni więc otrzymywać od swego kierownictwa nagrody, premie i wyróżnienia, a na ich dzieło powinno się chuchać i dmuchać.

Niestety, nowy Zarząd Polskiego Radia postanowił, że Trójka będzie liderem także w dziedzinie tzw. dobrej zmiany. Pożegnano się i z dyrektor Magdaleną Jethon, i z wicedyrektor Anną Krakowską, a obecnie wyrzucono z pracy ze skutkiem natychmiastowym Jerzego Sosnowskiego, kierownika redakcji publicystyki Trójki. Wcześniej, zaledwie po miesiącu pracy, zrezygnowała z kierowania tą anteną nowa dyrektor Paulina Stolarek-Marat (prawdopodobnie kroplą, która przelała czarę jej goryczy, było właśnie żądanie zwolnienia Sosnowskiego).

Co ciekawe, jeszcze pół roku temu, we wrześniu 2015 r., gdy na posiedzeniu Rady Programowej Polskiego Radia omawiano jesienne ramówki poszczególnych anten, nie było żadnych uwag krytycznych pod adresem Trójki. Nie zgłaszali ich także członkowie Rady z nominacji Prawa i Sprawiedliwości, w tym obecny wiceminister Krzysztof Czabański (dla odmiany dyrekcja Jedynki była wówczas przez Radę mocno przyparta do muru i wykazała się dużą bezradnością).

Od tejże Rady Programowej przed miesiącem Jerzy Sosnowski otrzymał zresztą specjalną nagrodę za „najwyższej klasy publicystykę radiową na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia, łączącą poziom merytoryczny z popularnością oraz cechującą się wysoką kulturą języka i szacunkiem dla słuchaczy”. Niestety Zarząd Polskiego Radia odmówił wypłacenia Sosnowskiemu pieniędzy związanych z tą (istniejącą od 2001 roku!) nagrodą, skończyło się więc na dyplomie. Zapadła też żenująca decyzja, że Polskie Radio nie informuje o nagrodzie przyznanej Sosnowskiemu (więcej o tym wydarzeniu tutaj).

Miała być dobra zmiana, jest ewidentna zmiana na gorsze. Poziomu głupoty stojącej za tymi decyzjami Zarządu Polskiego Radia nie da się opisać. Nie wiadomo, czy więcej w nich ignorancji czy arogancji. Jak stwierdziła moja redakcyjna koleżanka, Ewa Karabin, bez wątpienia Trójka wyjdzie na zwolnieniu Sosnowskiego zdecydowanie gorzej niż on sam. Łatwo zburzyć mozolnie budowany sukces, trudniej odbudowywać na gruzach. I tylko się zastanawiam – w imię czego???