Nie ma to jak pluralizm w Episkopacie! Biskup Antoni Pacyfik Dydycz zdystansował się właśnie, na łamach „Uważam Rze”, od kardynała Kazimierza Nycza. Może Państwo nie czytali, choć to najpoczytniejszy polski tygodnik (tyle że we własnym przekonaniu redakcji, gdyż w istocie pierwsze miejsce zajmuje „Gość Niedzielny”) – więc najpierw cytat.

Bracia Karnowscy pytają, a raczej stwierdzają: Zwróciła jednak ostatnio naszą uwagę wypowiedź arcybiskupa Kazimierza Nycza, który wyraził się w wywiadzie dla lewicowej „Polityki”, że serce Kościoła bije w „Więzi” i „Tygodniku Powszechnym”. Biskup drohiczyński na to: W latach 60. i 70. „Tygodnik Powszechny” był dla wielu ludzi, w tym dla mnie, czymś bardzo ważnym. Ale nie zostało to po 1989 r. uporządkowane. „Znak”, „Więź” i „Tygodnik Powszechny” zostały, nie wiadomo kiedy, przejęte przez ludzi myślących zupełnie nie po katolicku. Dalej bracia rutynowo mówią o martwocie katolicyzmu otwartego, ale biskup komentuje to już odkrywczo: Może coś być martwe, ale mimo to zatruwać.

I smieszno, i straszno… Jako jeden z tych, co to nie wiadomo kiedy przejęli i odkatolicyzowali „Więź”, napiszę oczywiście do Drohiczyna. Zapytam bp. Dydycza, na czym to polega, że myślimy „zupełnie nie po katolicku”. I po jakiemu zatem myślimy? Co to znaczy, że zatruwamy nawet po własnej śmierci?

Poczekam parę dni z wysłaniem tego listu. Chciałbym bowiem załączyć doń przygotowywaną właśnie do druku październikową „Więź”. Jej hasło okładkowe brzmi: „Kościół (nie)wykluczający”. Przyda się nam akurat kolejny przykład „zupełnie katolickiego” wykluczania. Bo biskup drohiczyński nie polemizuje – nie twierdzi, że w czymś się mylimy, że nie mamy racji, że czegoś nie dostrzegamy czy nietrafnie interpretujemy. Jednoznacznie osądza, mówiąc, że myślimy „zupełnie nie po katolicku”… Zupełnie mi się nie chce z tym polemizować. No bo jak?

Całe szczęście, że „Więź” jest wydawana w Warszawie, a nie w Drohiczynie!

PS. Warto dodać, że Jacek i Michał Karnowscy lekko zmanipulowali wypowiedź kard. Nycza (swoją drogą, wypadałoby znać godność swojego biskupa, panowie bracia!). W odpowiedzi na pytanie Adama Szostkiewicza o to, gdzie jest dziś serce polskiego katolicyzmu, metropolita warszawski mówił w „Polityce” najpierw o uczelniach katolickich. Dopiero potem dodał: rodzajem serca w Kościele są też środowiska „Znaku”, „Więzi” czy „Tygodnika Powszechnego”, potrafiące rozmawiać i współdziałać przy wszystkich różnicach. TEŻ, a nie wyłącznie…

Wywiad kard. Nycza dla „Polityki” można przeczytać tutaj.